Nowa Stepnica

Wolne Forum mieszkańców Gminy Stepnica

NIETYKALNY Gawłowski w programie Anity Gargas

Zapraszamy do obejrzenia materiału z programu Magazyn śledczy Anity Gargas dotyczący “Barona” Platformy Obywatelskiej z naszego województwa.
 
Magazyn odkrywa tajemnice polityka Stanisława Gawłowskiego podejrzanego o korupcje i branie dużych łapówek.
 
“Jakie tajemnice ma były sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej Stanisław Gawłowski? Prokuratura podejrzewa go o przyjmowanie łapówek za „załatwianie” stanowisk i plagiat pracy naukowej oraz nieprawidłowości przy realizacji inwestycji melioracyjnych o wartości kilkuset milionów złotych.
 
Jak do tego się na wypowiedź Marszałka Województwa Olgierda Geblewicza, mimo oczywistych faktów ? Jak państwo sądzą?
 

18 komentarzy

  1. Rzadko patrzę na tv. Dzisiaj zauważyłem w TVP SZCZECIN spot wypowiedzi Gawłowskiego i Nitrasa a właściwie ich niekulturalne monologi obrażające dziennikarzy próbujących zadać tym panom parę pytań.
    O ile się nie dziwię Gawłowskiemu i Nitrasowi, to nie mogę zrozumieć decyzji ich wyborców. Być reprezentowanym przez”takie nic” to jednak obciach.

    Najlepsze: Dobre 4 Słabe 1

  2. teraz już nie jest mu do śmiechu

    Oceń komentarz: Dobre 2 Słabe 0

  3. Ciekawe czy zbadają wątki wiatrakowe?

    Najlepsze: Dobre 15 Słabe 0

  4. Agenci wyszli po Stasia o 6:00 i do 7:00 jeszcze nie doszli. Mogą Stasiowi naskoczyć.

    Debata, kontrowersyjne Dobre 5 Słabe 6

    • jak po Stasia przyjdą stare Kiejkuty to Stasio już się nie wywinie 🙂

      Najlepsze: Dobre 5 Słabe 1

    • dziś Gaweł zrzekł się immunitetu 🙂

      Najlepsze: Dobre 6 Słabe 1

    • jednak chyba tym razem Stasiowi jednak naskoczą skutecznie 🙂

      Gawłowskiw dzisiejszym onet już trochę popłakuje:

      ” … to jedyna szansa, inaczej PiS mnie rozjedzie …”

      https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/stanislaw-gawlowski-jednej-sceny-nie-zapomne-do-konca-zycia-do-mojej-zony-podszedl/7mkfnj1

      Oceń komentarz: Dobre 1 Słabe 1

    • no i co cwaniaczku? głupio?
      jednak wsadzili Gawła – to i wsadzą grubego

      Oceń komentarz: Dobre 1 Słabe 0

    • Z każdym dniem sypie się rozpaczliwa linia obrony Stanisława Gawłowskiego! Ten niegdyś prominentny polityk jest pogrążany przez swoich byłych kolegów i współpracowników, których zeznania oraz ustalenia śledczych nie pozostawiają wątpliwości. Szczególnie trzy osoby przyczyniły się do upadku „niezatapialnego” bossa zachodniopomorskiego układu. To Bogdan K., zwany przez Gawłowskiego „Bodzio” – przyjaciel i zdaniem prokuratury osoba, która skorumpowała Gawłowskiego, Tomasz P., który ujawnił, że polityk PO ostrzegał „Bodzia” przed podsłuchami służb oraz córka teściów pasierba Gawłowskiego, której zeznania utwierdziły śledczych w przekonaniu, że apartament w Chorwacji nie jest własnością jej rodziców. Jej zeznania pomogły w ustaleniach prokuratorów, z których wynikało, że apartament to w rzeczywistości łapówka dla Gawłowskiego.

      1. Jak to z apartamentem w Chorwacji było

      Bogdan K., to biznesmen i bliski kumpel Gawłowskiego. To do niego polityk PO mawiał czule „Bodzio”, zaś Bogdan K. nazywał polityka „Stachu”. Jak już informowaliśmy, to właśnie Bogdanowi K. zależało na doskonałych kontaktach z wiceministrem środowiska. Sam Bogdan K., jak wynika z zeznań Tomasza P., byłego szefa Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie, miał korumpować Gawłowskiego i przekazywać mu pieniądze na kampanię wyborczą. Bogdan K. miał tez „sprzedać” teściom pasierba Gawłowskiego apartament w Chorwacji, który mógłby w rzeczywistości stanowić łapówkę dla polityka PO. Dotarliśmy do informacji, które wynikają z zeznań samego Bogdana K. Okazuje się, że ten rzutki biznesmen niewiele pamięta, jeśli chodzi o szczegóły transakcji sprzedaży drogiej nieruchomości! Pytany przez prokuratorów zasłaniał się niepamięcią i wyraźnie kręcił!

      2. Sprzedaż w Polsce, czy w Chorwacji?

      Okazuje się, ze Bogdan K. nie pamięta więc, czy do sprzedaży apartamentu doszło w Polsce, czy W Chorwacji. Mało tego! Nie wie nawet w jakiej walucie zapłacili mu rzekomi kupujący, czyli Halina i Piotr K.– teściowie pasierba Gawłowskiego. Bogdan K. „przypomina” sobie jednak, że oboje przebywali w Chorwacji.

      3. Córka prawdę ci powie.

      Jak ujawniliśmy w tygodniku „Sieci”, córka Haliny i Piotra K. zapewniła śledczych, że jej rodzice, starsi państwo z emeryturą na poziomie 3 tys. złotych miesięcznie, nigdy nie byli w Chorwacji! Jakim więc cudem „widział” ich Bogdan K.? Nie chciał odpowiedzieć na to pytanie prokuratorowi, nawet wtedy, gdy śledczy zacytował mu fragment zeznań córki „włascicieli” apartamentowca.

      4. Znacząca „pomyłka „Bodzia”.

      Do kogo więc naprawdę należy chorwacki apartament? Niech odpowiedzią na to pytanie, będzie fragment zeznań Bogdana K. , który w rozmowie z prokuratorem najpierw powiedział o „apartamencie Gawłowskiego”, by po chwili, wyraźnie zdenerwowany, „sprostować” swoją odpowiedź i stwierdzić, że Gawłowski jednak apartamentu w Chorwacji nie posiadał.Faktem jest jednak, że Bogdan K. twierdził przed prokuratorem, iż wielokrotnie widział samego Gawłowskiego w chorwackim apartamencie. Biznesmen nie pytał też skąd małżeństwo K. miało pieniądze na zakup apartamentu. Stwierdził, że byłoby to „niewskazane”.

      5. Umowa w szafie Gawłowskiego.

      A jak wyglądała sama transakcja sprzedaży? W jakim języku porozumiewały się strony? Kto przygotował dokumenty i zamawiał notariusza? Na te pytania Bogdan K. odpowiedział lakonicznie, że sprawą zajmowało się „biuro w Kołobrzegu”, zaś sam Gawłowski „nie pamięta” jak wyglądało przekazanie nieruchomości.

      6. Zapominalscy teściowie pasierba.

      Jakim cudem dokumenty własności apartamentu znalazły się w rękach Gawłowskiego, a nie teściów pasierba posła, którzy rzekomo mieli być właścicielami nieruchomości? Na to pytanie Bogdan K. „znalazł” odpowiedź, tłumacząc, że Gawłowski, będąc w Chorwacji na wakacjach „wziął” oryginał tej umowy, by przekazać ją teściom pasierba. Ciekawe, że dwójka emerytów, po „zakupie” apartamentu, zostawiła oryginał dokumentu w Chorwacji. Mieli też nie mieć pretensji do Bogdana K., że ten nie wydał im oryginalnej umowy bezpośrednio.

      7. Gawłowski daje cynk o podsłuchu?

      Skąd Bogdan K. mógł wiedzieć o działaniach operacyjnych służb specjalnych w sprawie afery melioracyjnej? Dlaczego przechwalał się tym w Szczecinie? Z zeznań Tomasza P., byłego szefa Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie, wynika, że Bogdan K. wiedział o możliwych podsłuchach, które stanowiły element antykorupcyjnej operacji służb w latach 2013 – 2014, a dotyczących tzw. afery melioracyjnej. Mało tego, Bogdan K. miał wskazywać właśnie na Stanisława Gawłowskiego jako źródło przecieku.

      8. Spółka przyjaciela, czyli „trud i znój”

      Tomasz P. sporo mówił tez o firmie Bogdana K., która miała wygrywać przetargi na wyraźne polecenie Gawłowskiego. Spółkę nazywano szyderczo „Firma trud i znój”, dlatego, że miała ona nie wykonywać swoich robót rzetelnie i zgodnie z umowami. Pojawiają się oo podwykonawcach, z którymi Bogdan K. miał rozliczać się nieterminowo. Były szef Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie, nie kryje także, że Gawłowski rozpostarł nad biznesami Bogdana K. swoisty parasol ochronny. W trakcie jednej z rozmów między Tomaszem P., a Gawłowskim w Koszalinie, polityk PO miał mówić „z uśmiechem na twarzy, by pozostawić Bogdana K. w spokoju”.

      9. Wycieczka do Meksyku i „działka dla Stacha na wybory”

      Skąd taka pobłażliwość Gawłowskiego wobec kolegi? Czy w grę wchodziła jedynie przyjaźń z „Bodzio” i wspólne wyjazdy do Australii i Meksyku? Tomasz P. nie pozostawia złudzeń, twierdząc, że „Stach dostał swoją działkę na wybory”. Sekretarz Generalny miał też wstawiać się za firmą „trud i znój” Bogdana K., prosząc Tomasza P., by ten „nie robił jej krzywdy” i „patrzył na nią przychylnym okiem.” Tej hipotezie także zaprzecza Gawłowski.

      10. Łapówki, łapówki, łapówki.

      W zeznaniach Tomasza P., dotyczących łapówkarskiego układu między Bogdanem K., a Gawłowskim, uderza konsekwencja. Szokujące informacje o pośle PO przekazywał on prokuraturze już w 2014 roku. Tomasz P. , były członek Platformy Obywatelskiej, który wspierał Gawłowskiego w kampanii wyborczej i był wicedyrektorem Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych. Tomasz P. ma dobrą pamięć. Identycznej treści zeznania składa już 29 września 2014 roku, tuż po swoim zatrzymaniu oraz w lutym tego roku, gdy ponownie zeznaje w sprawie Stanisława Gawłowskiego.

      Oceń komentarz: Dobre 1 Słabe 0

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment.