Nowa Stepnica

Wolne Forum mieszkańców Gminy Stepnica

FAKT: Błagania 102-latki ze Stepnicy: zabierzcie mnie stąd!

– Nie chcę tu być, błagam, zabierzcie mnie! – błaga bliskich 102-letnia pani Zofia, którą samozwańczy opiekun umieścił prawie trzy miesiące temu w Domu Seniora „Stepniczanka” w Stepnicy pod Szczecinem. Choć starsza pani nigdy nie została ubezwłasnowolniona – o czym wiedzą miejscowi urzędnicy – właścicielka domu opieki nie chce nawet słyszeć o jej wypuszczeniu. O sprawie zaalarmowani zostali już Rzecznik Praw Obywatelskich i prokuratura. Miesięcznie za pobyt 102-latki placówka pobiera… 3,5 tys. zł!

O tym, że 102-latka przeżywa gehennę, opowiada pani Katarzyna, żona pasierba starszej pani. Kobietę znał od lat przyjaciel rodziny – Norbert. Pani Zofia była kiedyś jego opiekunką. A po latach role się odwróciły – a po śmierci jej męża on miał stać się jej oparciem w samotności. Zdecydowała się nawet na przepisanie mu swojego dwupokojowego mieszkania w zamian za dożywotnią opiekę.

Dostał klucze oraz – jak mówi pani Katarzyna – pewną sumę pieniędzy, które staruszka zaoszczędziła. Pani Zofia miała wysoką emeryturę – bo każdy Polak po ukończeniu 100 lat dostaje od ZUS co miesiąc dodatkowo 3408,62 zł brutto. – Ale i tak jeśli trzeba było jeździć do szpitala, to babcię woziliśmy my – mówi pani Katarzyna. – Nie chciała angażować opiekuna, bo mówiła, że on ma małe dzieci, że brakowało mu czasu.

29 września pani Zofia wracając z kościoła, przewróciła się. Sąsiedzi wezwali opiekuna, wezwano pogotowie. Kobieta trafiła na 2 tygodnie do szpitala ze złamaniem kości łonowej. Wypisano ją do domu, ale urwał się z nią kontakt. Opiekunka społeczna nie mogła wejść do mieszkania, bo drzwi były zamknięte. Pani Zofia nie odbierała telefonu. Potem zaczęła wołać o pomoc, stukać w okna, błagać ludzi na ulicy i sąsiadów o ratunek. Krzyczała, że opiekun ją okradł.

Później opiekun znów wezwał pogotowie i pani Zofia znów trafiła do szpitala na dwa tygodnie. Z problemami z układem moczowym. Gdy wyszła, okazało się, że warunki jej mieszkanie były dramatyczne. Spała na starym łóżku z wystającymi sprężynami, choć powinna mieć materac antyodleżynowy. Mieszkanie od dawna nie było remontowane.

– Babcia błagała mnie o pomoc – mówi pani Katarzyna. – Mówiła, że chcą ją ubezwłasnowolnić, że podają jej lekarstwa, po których jest bardzo osłabiona, na pół przytomna.

Po kilku dniach Norbert umieścił ją w Domu Opieki w Stepnicy. Tam odwiedzili ją pasierb z żoną. – Za każdym razem, gdy tam byliśmy, błagała nas o pomoc – mówi pani Katarzyna. Postanowiła, że zabiorą panią Zofię do siebie 17 listopada.

– Ona już się cieszyła, miała uśmiech na jej twarzy… Ale wtedy nagle odmówiono jej wyjścia – mówi pani Katarzyna.

Właścicielka tłumaczyła jej, że obowiązuje ją umowa podpisana z panem Norbertem na umieszczenie pani Zofii w placówce i opiekę. Pokazała umowę. Było też coś rodzaju parafki postawionej przez panią Zofię, ale – jak mówi pani Katarzyna – staruszka tak się nie podpisywała.

– Pani Zofia nie jest ubezwłasnowolniona. O ubezwłasnowolnieniu decyduje sąd, a tu rozprawy nie było – Maciej Homis, rzecznik Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Szczecinie, nie kryje zdziwienia. Dodaje, że polskie prawo nie przewiduje takiej sytuacji, że ktoś podpisuje dokument, w którym zleca się decydowanie o sobie komuś innemu.

Gdy bliscy pani Zofii przekazali to właścicielce placówki, ta wezwała policję. Przyjechali dwaj funkcjonariusze ze Stepnicy. – W trakcie interwencji właścicielka zasięgała telefonicznie opinii prawników, a oni przez telefon rozmawiali z policjantami na miejscu – mówi pani Katarzyna. – Policjanci nie zajęli żadnego stanowiska.

Przyjechał nawet jakiś lekarz, zabrał starsza panią do innego pomieszczenia, a potem wyszedł. Nie powiedział ani słowa. Właścicielka placówki powiedziała, że opinii lekarza nie da, bo… to dokument medyczny. Przy następnej wizycie – 23 listopada – pani Katarzyna i pasierb pani Zofii zostali wyproszeni z placówki. O sprawie poinformowano Rzecznika Praw Obywatelskich i prokuraturę. Zdaniem właścicielki placówki jest już złożony w prokuraturze wniosek opiekuna o ubezwłasnowolnienie pani Zofii.

Śledczy badają też sprawę kradzieży na szkodę pani Zofii. Pasierb pani Zofii już został przesłuchany w tej sprawie.

Właścicielka domu opieki poproszona o komentarz odpowiedziała krótko: „Nie będę z państwem rozmawiać” – rzuciła.

– Zrobimy wszystko, aby staruszkę stamtąd wydostać – mówi pani Katarzyna.

Dom seniora „Stepniczanka”

Źródła:

  1. http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/blagania-102-latki-z-domu-opieki-w-stepnicy-zabierzcie-mnie-stad/z98xmds

14 komentarzy

  1. To jakieś centrum eutanazji co nie?
    Ubezwłasnowolnić, zabrać emeryturę i “zaleczyć na amen”.

    Najlepsze: Dobre 9 Słabe 0

    • Emeryci,renciści,w tym kraju to zawada tym bardziej sedziwa kobicina .Takich trzeba zagazowac.Napracowali się zdrowie straili to zapewne dla idei.Gdzie ta wolność,! Gdzie poszanowanie czlowieka ,prawa nam zagwarantowanego i wiele by tu wymienial w jakim kraju zyjemy każdy wie .Potrzebna nam walka jak na Ukrainie.

      Najlepsze: Dobre 6 Słabe 0

      • Jaka znowu walka jak na Ukrainie?
        Chcesz jakichś polomajdanów czy Poroszenków czy tam Janukowyczów?
        A może najlepsza była ta bląd włosa złodziejka na miliardy ta Tymoszenko?
        Rozkradają ten kraj na całego – nasze “specjalisty”, nawet Balcerowicz, pojechali i Nowak też :-).
        A u nas już ciężej jest niestety kraść …

        Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

        • Nie zrozumiałeś tematu .A co do złodziei ,to śmiech mnie ogarnia . Jak trudniej,pod nosem nas okradają i całkiem się nie przejmują.Trudniej to im udowodnić złodziejstwo.Przyklad pani prezydent Warszawy jak woda po gęsi .

          Oceń komentarz: Dobre 2 Słabe 0

    • Emeryci,renciści,w tym kraju to zawada tym bardziej sedziwa kobicina .Takich trzeba zagazowac.Napracowali się zdrowie straili to zapewne dla idei.Gdzie ta wolność,! Gdzie poszanowanie czlowieka ,prawa nam zagwarantowanego i wiele by tu wymienial w jakim kraju żyjemy każdy wie.Potrzebna nam walka jak na Ukrainie.

      Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

  2. Pani potrzebuje natychmiastowej pomocy ,skoro moze decydować o tym ,a może że nie chce tam dłużej być to nie rozumiem postawy panów z policji ,tym bardziej że ma dokad pójść do rodziny która ją odwiedza ,.Życzę Tej Pani następnych 100 lat w zdrowiu i mam nadzieję że się doczeka opuszczenia tego domu ,nieszczęsliwego domu..

    Najlepsze: Dobre 13 Słabe 0

  3. Horror tuż za rogiem, ludzie co się z wami dzieje

    Najlepsze: Dobre 12 Słabe 0

  4. Ta pani słynie z obdarowywania szacunkiem portfeli swoich podopiecznych ,jeszcze chwila i sama będzie jej potrzebowała .

    Najlepsze: Dobre 14 Słabe 0

  5. O ja prdl…. policja nie zajęła stanowiska? Pani,lat 102, mówi policjantom,że chce wyjść i jest przetrzymywana na siłę. Policja umożliwia jej wyjście i kieruje sprawę do sądu o bezprawne odebranie wolności,skierowane przeciwko właścicielce domu opieki. Nie jest ubezwłasnowolniona więc może decydować o swoim życiu. Czy ta policja w ogóle zna przepisy prawa?

    Najlepsze: Dobre 17 Słabe 0

  6. czyli jak zwykle “po stepnicku”

    Najlepsze: Dobre 19 Słabe 0

Dodaj komentarz

Optionally add an image (JPEG only)