Nowa Stepnica

Wolne Forum mieszkańców Gminy Stepnica

Marszałek Geblewicz za Mafią Śmieciową?

Polski rynek odpadów, warty około 3,5 miliarda złotych, może zostać wkrótce zdominowany przez wielkie zagraniczne firmy, głównie z Niemiec. Nieliczne rodzinne polskie firmy – jak zachodniopomorska Eko-Fiuk – poddawane są próbom brutalnej eliminacji z rynku. Wszystko przy udziale niemieckich mediów i samorządowców z PO.

3,4 mld zł – tyle w 2015 r. wynosiła wartość roczna umów zawartych na polskim rynku odpadów komunalnych. Nic dziwnego, że o tę górę pieniędzy walczy wiele firm, w tym kilku międzynarodowych gigantów, którzy już teraz przejęli niemal połowę rynku. Niestety – coraz częstsze są przypadki, że walka o udział w zyskach nie ma nic wspólnego z uczciwą rynkową konkurencją. A ofiarą tych rozgrywek padają polskie firmy rodzinne.

15 miesięcy dla Polaków, miesiąc dla Niemców

Tylko w 2016 r. w zachodniopomorskiej firmie Eko-Fiuk zostało przeprowadzonych łącznie 16 różnych kontroli. Niewykluczone, że jest to jedna z najlepiej skontrolowanych firm w całym województwie. – Przez ostatnie kilkanaście miesięcy nie zajmowałam się w zasadzie niczym poza obsługą i przygotowywaniem dokumentów dla kolejnych organów kontroli – mówi „GP” Agnieszka Fiuk z rodzinnej spółki Eko-Fiuk w województwie zachodniopomorskim. To jedyna dziś prywatna polska firma w tym regionie będąca właścicielem nowoczesnych, zaawansowanych technologicznie instalacji do przetwarzania odpadów.

Spółka funkcjonuje w branży odpadów od 1996 r. i niezmiennie opiera się na polskim kapitale. Obecnie zatrudnia ponad 100 osób, obsługuje w zakresie odbioru oraz transportu odpadów blisko 200 tys. mieszkańców i z powodzeniem pracuje na rzecz 32 samorządów. Gdzie leży więc problem? Według zmienionych parę lat temu przepisów liczące się na rynku zakłady zagospodarowania odpadów powinny uzyskać status RIPOK (regionalnej instalacji do przetwarzania odpadów komunalnych), nadawany przez sejmik województwa. Eko-Fiuk złożyła odpowiedni wniosek dotyczący dwóch swoich instalacji w lutym 2016 r. Pomimo spełnienia wszystkich niezbędnych wymogów i warunków – i upływu 15 miesięcy! – projekt stosownej uchwały… nie został nawet skierowany pod obrady zdominowanego przez PO sejmiku. Zamiast tego firma nękana jest ciągłymi kontrolami, m.in. urzędu marszałkowskiego. Tymczasem większość instalacji, którym od 2013 r. nadawano status RIPOK, nie podlegało żadnym kontrolom urzędu marszałkowskiego, gdyż nie są one w tej procedurze wymagane.

Swoje oburzenie postawą władz województwa wobec polskiej firmy wyraził niedawno Związek Pracodawców Gospodarki Odpadami. W liście do marszałka województwa zachodniopomorskiego Olgierda Geblewicza (PO) przedstawiciele ZPGO napisali:

Sejmik nie zrealizował swojego obowiązku wynikającego wprost z przepisów art. 38 ustawy o odpadach. (…) Niezrozumiała opieszałość organu jest zaprzeczeniem elementarnych zasad działania samorządu i jego roli”.

Jak dowiedziała się „GP”, choć polska rodzinna firma Eko-Fiuk czeka na nadanie statusu RIPOK już 15 miesięcy, to niemieckiej spółce Remondis zajęło to… zaledwie 4 tygodnie. Tyle bowiem czasu minęło od złożenia przez nią wniosku. Przypadek? W kwietniu 2016 r. – a więc wkrótce po złożeniu wniosku o nadanie statusu RIPOK – firma Eko-Fiuk wygrała przetarg w 16 gminach, które do tej pory obsługiwała niemiecka Remondis. I właśnie od tej pory rozpoczęło się administracyjno-urzędnicze piekło polskiej firmy.

„Newsweek Polen” atakuje
[…]
Czy na tak nierówne traktowanie mają wpływ związki Remondis z politykami ze środowiska Platformy Obywatelskiej? To daleko idące przypuszczenie, niemniej faktem jest, iż sowicie opłacanym szefem rady nadzorczej Remondis Szczecin był przez niemal rok Piotr Krzystek, obecny prezydent Szczecina, do 2010 r. członek PO. W 2015 r. Krzystek był jednym z założycieli komitetu wyborczego Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich. Z kolei szefem Remondis Szczecin jest Ronald Laska, znający sporo osób z kręgu PO, dzielący też żeglarską pasję z Olgierdem Geblewiczemwspominanym już marszałkiem województwa zachodniopomorskiego. W 2005 r. Laska startował w wyborach do Sejmu z listy Partii Demokratycznej demokraci.pl – wraz z Marcinem Święcickim, obecnie posłem PO. A w 2014 r. był członkiem komitetu honorowego kandydata PO do europarlamentu Tomasza Grodzkiego.

Charakterystyczne, że atak na Eko-Fiuk przypuścił tygodnik „Newsweek Polska”, wydawany przez koncern z niemieckim kapitałem. W pełnym przeinaczeń i kłamstw artykule jego autorzy zasugerowali niedawno, że polska firma w sposób rażący łamie przepisy dotyczące ochrony środowiska, i bezpodstawnie powiązali właścicieli spółki z ministrem środowiska Janem Szyszko. Tymczasem kolejne kontrole wskazują, że instalacje firmy są bezpieczne i spełniają wymogi ochrony środowiska. Co ciekawe – spółka wysłała sprostowanie, po czym nastąpiła cisza. Wydawca ani nie opublikował jego treści, ani nie odmówił publikacji, co jest zadziwiającą praktyką.

Polskie śmieci po niemiecku i francusku

Z raportu firmy HSM Polska wynika, że już około 40 proc. polskiego rynku śmieci jest w rękach zagranicznych firm. Główni gracze to właśnie niemiecki Remondis, francuska Sita oraz Alba z Niemiec. Pierwotnie wchodziły one często z małymi polskimi spółkami w konsorcja. Podobnie było w przypadku Eko-Fiuk i Remondis. Polska firma jednak z tego współdziałania zrezygnowała, gdyż czuła się pokrzywdzona w interesach. Zakończenie współpracy z Remondis wywołało lawinę problemów ze strony służb marszałka województwa.

– Nie mam żadnych wątpliwości i już dzisiaj nie boję się tego powiedzieć, że chodzi o zniszczenie naszej firmy, wyeliminowanie jej z rynku – mówi Agnieszka Fiuk. Ale na ewentualnej upadłości Eko-Fiuk straci nie tylko polska spółka i zatrudnieni w niej ludzie, lecz także klienci. Jeżeli firma w wyniku ataku „Newsweeka” i zadziwiającego podejścia marszałka Geblewicza nie uzyska wkrótce statusu RIPOK, obsługiwane przez nią gminy mogą zostać zmuszone do wysyłania śmieci do instalacji innych firm, często znacznie oddalonych. Oznacza to, że w wielu przypadkach wzrosną opłaty, jakie ponoszą mieszkańcy za przetwarzanie odpadów. Przykładów szybujących cen za odbiór śmieci mamy w kraju bez liku. Mechanizm jest zawsze ten sam – z kilku konkurujących ze sobą firm zostaje jeden lub dwa koncerny, które dzieląc się rynkiem, mają możliwość pełnego dyktatu cen.

Nie chodzi tu o polityczną walkę na linii prawica–lewica, bo spółka z polityką nic wspólnego nie ma. Dariusz Wieczorek, przewodniczący SLD w województwie zachodniopomorskim i radny sejmiku województwa, mówi o przypadku Eko-Fiuk wprost:

– To bezpodstawne gnębienie polskiej firmy przez urząd marszałkowski i sejmik. Spółka ta posiada wszystkie niezbędne dokumenty i decyzje, więc stanowisko sejmiku w tej sprawie powinno być formalnością. Są podmioty, które uzyskiwały status RIPOK już po trzech lub pięciu dniach, a jedynej polskiej rodzinnej firmie – z niewiadomych przyczyn – rzuca się kłody pod nogi. Uważam, że to skandal.

Źródła:

  1. http://niezalezna.pl/99806-smieciowy-biznes-wielki-skok-na-miliardy-z-odpadow
  2. Oświadczenie ATF sp. z o.o. sp.k. (dawniej EKO FIUK sp.k.)

Tagi: ,

34 komentarze

  1. W ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka realizowane były projekty, które potrafią wywoływać jedynie uśmiech na twarzy.

    Mateusz Morawiecki, dokonując w Sejmie bilansu poprzedniego rządu, mówił m.in. o portalu z horoskopami dla psów.

    Chodzi o projekt “Stworzenie platformy internetowej, która dostarczać będzie użytkownikom prognozy życia ich zwierząt domowych”, zrealizowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.

    Kwota dofinansowania? 467 481 zł.

    Najlepsze: Dobre 6 Słabe 0

  2. Donald wylądował 🙂

    Najlepsze: Dobre 6 Słabe 0

    • to pewnie jakiś fake 😉

      Najlepsze: Dobre 4 Słabe 0

    • Nie będzie spotkania Wałęsa-Trump

      ”Strona amerykańska nie prowadzi żadnych rozmów”

      Pomimo fake newsów lewicowych i liberalnych mediów, pojawiających się na chwilę przed wizytą Donalda Trumpa w Polsce – o rzekomym dwustronnym spotkaniu z prezydentem Lechem Wałęsą – do spotkania nie dojdzie!

      Współpracownik Wałęsy, Krzysztof Pusz, twierdził, że: ”amerykańska ambasada wciąż stara się o to, by do doprowadzić”,

      Faktycznie Lech Wałęsa dostał zaproszenie na spotkanie, tak samo jak inni byli prezydenci oraz 800 gości w sektorze VIP-ów, ale nie było mowy o niczym więcej.

      Źródła zbliżone do ambasady amerykańskiej potwierdzają ten scenariusz. – Amerykańska administracja nie prowadziła rozmów zmierzających do zaaranżowania spotkania z byłym prezydentem Lechem Wałęsą, ani o nie nie zabiega.

      Ambasada USA kłamie? 🙂

      Najlepsze: Dobre 4 Słabe 0

      • Bolo położy się na ulicy przed kordonem Trampa i tyle

        Najlepsze: Dobre 4 Słabe 0

      • 1. Najpierw napisali, że się spotkają i to strona amerykańska zabiega o spotkanie
        2. Potem pojawiła się informacja, że próbują znaleźć miejsce w grafiku na spotkanie z LW.
        3. Ostatecznie LW znalazł się wśród zaproszonych przez ambasadę USA.

        Widać tu ciąg logiczny:

        1. Wałęsa zabiegał o spotkanie z DT
        2. Strona amerykańska nie chciała w sposób ostentacyjny odmawiać i poszedł komunikat, że szukają miejsca w grafiku
        3. Ostatecznie ambasada zaprosiła LW na przemówienie…

        I oto mamy dzieje tego newsa (fake newsa)

        Najlepsze: Dobre 3 Słabe 0

  3. Afera w Polskiej Żegludze Morskiej. Śledczy ustalili, że byli już pracownicy tego narodowego armatora w latach 2007–2014 za ustawianie przetargów i zawyżanie cen kontraktów przyjęli w sumie 9 mln zł, z tego ponad 6 mln przyjął wieloletni dyrektor przedsiębiorstwa.

    Nie można jednak wykluczyć, że kwota ta wzrośnie. Wszystko bowiem wskazuje na to, że niektórzy pracownicy PŻM-u mogą posiadać zagraniczne konta – formalnie zarejestrowane m.in. na członków rodziny. Śledczy ze Szczecina, którzy od kilku lat rozpracowują aferę, podejrzewają, że to właśnie tam wpływały te największe, liczone w dziesiątkach milionów łapówki. Jeden z badanych wątków dotyczy podejrzenia korupcji przy zakupie statków z chińskich stoczni.

    Najlepsze: Dobre 6 Słabe 0

  4. .

    Najlepsze: Dobre 3 Słabe 0

    • Podliczmy więc Panią Gersdorf, która twierdzi że tak mało sędziowie zarabiają.
      Podany wyżej majątek to lekko licząc około 7 milionów złotych. Więc:
      Przyjmując że pracuje 30 lat to wychodzi że średnio na rok zarabia 233 tys złotych
      Jej oficjalny zarobek to 22 tys zł/ miesiąc a więc na rok 264 tysiące.
      Twierdzi że nie da się żyć za 10 tysięcy na miesiąc więc rozumiem ze ją życie kosztuje co najmniej te 10 tysięcy na miesiąc. Stąd wynika że koszt jej życia to 120 tys na rok. Przy przychodach 264 tys na rok wychodzi że może zaoszczędzić na rok ok 145 tysięcy. Zatem 145 tysięcy razy 30 lat daje 4 miliony 350 tysięcy. Zatem skąd u niej oszczędności i majątek wart ok 7 milionów????
      Skąd wzięła różnicę między 7 milionów a 4 miliony 350 tys czyli 2 miliony 650 tysięcy?
      Skąd te pieniądze? Czy prokuratura i CBA nie widzą tego? Czy to aż tak trudno policzyć?
      Czy nikt ze służb odpowiedzialnych za walkę z korupcją nie może jej zadać pytania, by wykazała się skąd ma tę różnicę?

      Oceń komentarz: Dobre 1 Słabe 0

  5. już zwraca ? 😉

    Najlepsze: Dobre 5 Słabe 0

  6. ..

    Najlepsze: Dobre 4 Słabe 0

  7. ATF (dawniej EKO FIUK) żąda od Newsweek sprostowania nieprawdziwych informacji
    Spółka jako nieprawdziwe wskazuje informacje zawarte w artykule pt. “Smród za stodołą” z dnia 6.03.2017 r. Opublikowany tekst ATF odbiera jako próbę zdyskredytowania i obniżenia pozycji biznesowej przedsiębiorstwa.
    Autorzy artykułu wiele miejsca poświęcili działalności spółki, przytaczając argumenty wprowadzające w błąd opinię publiczną. ATF domaga się sprostowania nieprawdziwych informacji na temat nieprawidłowości na składowisku spółki, stwierdzających że:

    – nie były sortowane śmieci,

    – śmieci były sypane do dziury w ziemi,

    – marszałek województwa zachodniopomorskiego odmówił wydania zezwoleń na przetwarzanie odpadów w kompostowni odpadów oraz wytwarzanie odpadów w związku z eksploatacją instalacji mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów,

    – nie posiadano instrukcji prowadzenia składowiska,

    – otrzymano decyzje Ministerstwa Środowiska na przetwarzanie oraz wytwarzanie odpadów w następstwie pozaformalnych kontaktów z ministrem Janem Szyszko.

    W rzeczywistości spółka od 20 lat prowadzi działalność gospodarczą z poszanowaniem obowiązujących regulacji prawnych, wdrażając nowoczesne i bezpieczne technologie. Zawartą w powyższym tekście prasowym nadinterpretację potwierdza stanowisko Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami z dnia 17.03, w którym napisano “artykuł przedstawia całą sprawę w sposób wybiórczy. Brak w nim rzetelnego wyjaśnienia, że Minister Środowiska jako organ odwoławczy, zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego, ma prawo do wydania merytorycznego rozstrzygnięcia w sprawie”.

    Podobnie sprawę ocenia Ministerstwo Środowiska w oświadczeniu z dnia 7.03 stwierdzając: “W toku tego postępowania nie wywierano żadnych nacisków na osoby je prowadzące, ani osoby te nie utrzymywały bezpośrednich, tym bardziej osobistych, kontaktów ze stroną postępowania”.

    http://centrumprasowe.pap.pl/cp/pl/news/info/72921,25,atf-(dawniej-eko-fiuk)-zada-od-newsweek-sprostowania-nieprawdziwych-informacji

    Najlepsze: Dobre 3 Słabe 0

    • Zakończył się spór między rodzinną firmą EKO Fiuk z Mirosławca, która zajmuje się wywozem odpadów w regionie, a marszałkiem województwa zachodniopomorskiego Olgierdem Geblewiczem. Firma otrzymała status Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych, o który – jak twierdzą jej właściciele – starała się od półtora roku.

      Uchwałę w sprawie nadania firmie statusu RIPOK przyjęto podczas wtorkowej sesji zachodniopomorskiego sejmiku głosami radnych PiS i SLD. Od głosu wstrzymali się radni PO i PSL.

      Stało się to po nagłośnieniu sprawy w mediach, a także po protestach firmy EKO Fiuk. Wcześniej przedsiębiorstwo – jak twierdzą właściciele – było nękane kontrolami Urzędu Marszałkowskiego, urzędnicy zaś skierowali przeciwko firmie doniesienie do prokuratury. Spór zaostrzył się kilka dni temu, gdy właściciele EKO Fiuk wywiesili na ciężarówkach transparenty z hasłem “Marszałek Geblewicz niszczy polską firmę”.

      Jak powiedziała nam Anna Fiuk, współwłaścicielka firmy, o status Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych starała się od półtora roku, ale Urząd Marszałkowski wciąż odmawiał. – To co wydarzyło się przez ostatnie dwa lata, od 2015 roku, to mogę powiedzieć, że Urząd Marszałkowski zniszczył nam życie. Zabrał nam wszystko, co mógł zabrać. Zrobiono z nas przestępców w oczach gmin i radnych województwa – mówi pani Anna.

      Podczas wtorkowej sesji sejmiku zarzut “niszczenia polskiej firmy przez marszałka” podniósł także radny Dariusz Wieczorek z SLD. – Od półtora roku piłka jest po stronie Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego. Fakt, że zarząd nie przygotowywał uchwały o nadaniu statusu RIPOK dla tej instalacji, dla firmy EKO FIUK, jest w mojej ocenie absolutnym błędem, jeśli nie nawet łamaniem prawa – komentował Wieczorek.

      W podobnym tonie wypowiadali się też radni PiS.

      Marszałek województwa Olgierd Geblewicz podczas sesji nie chciał komentować zarzutów. – Proszę o sformułowanie pytań do mojego rzecznika. On udzieli panu odpowiedzi – usłyszeliśmy od marszałka Geblewicza.

      – Czyli nie chce pan z nami w tej sprawie rozmawiać? – zapytaliśmy marszałka.

      – Nie widzę takiego powodu, ponieważ rzecz jest publiczna i za chwilę będzie procedowana na forum sejmiku – odpowiedział Olgierd Geblewicz.

      Ostatecznie, firma z Mirosławca, która odbiera odpady w 32 gminach województwa, dostała status Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych.

      Problemów z certyfikatem RIPOK nie miała niemiecka firma Remondis zajmująca się wywozem odpadów na Pomorzu Zachodnim. Jej prezes Ronald Laska, który wcześniej kandydował do Sejmu z list Partii Demokratycznej, ma bardzo dobre kontakty z politykami PO, ale jego zdaniem nie mają one wpływu na efekty działalności firmy, którą zarządza.

      […]

      http://radioszczecin.pl/1,355035,firma-z-miroslawca-kontra-urzednicy-spor-zakoncz

      Najlepsze: Dobre 3 Słabe 0

      • Geblewicz przerżnął w starciu z Szyszką 🙂
        Nic nie ma do powiedzenia … odsyła do rzecznika prasowego ….

        Najlepsze: Dobre 3 Słabe 0

  8. No to proszę:

    2.6.1. Corruption
    Sita has been accused of corruption in Belgium in relation to a contract some years earlier. There have also
    been corruption scandals in Germany and Portugal related to privatisation of waste contracts.

    Co się tłumaczy następująco:

    2.6.1. Korupcja
    Sita została oskarżona o korupcję w Belgii w związku z umową sprzed kilku lat.
    Były także skandale korupcyjne w Niemczech i Portugalii związane z prywatyzacją umów dotyczących odpadów.

    Tutaj pełny raport dla niedowiarków: http://gala.gre.ac.uk/3615/1/PSIRU_9615_-_2006-02-G-EUwaste.pdf

    Najlepsze: Dobre 5 Słabe 0

  9. niszczą uczciwe firmy żeby zrobić miejsce dla niemiaszków …

    Najlepsze: Dobre 8 Słabe 1

  10. niektórzy politycy tak mają, że dzień bez przekrętu to dzień stracony 🙂

    Najlepsze: Dobre 7 Słabe 0

    • Jak ustaliła prokuratura, 53 dokumenty, w tym zobowiązanie do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa, pokwitowania odbioru pieniędzy i doniesienia agenturalne, znajdujące się w teczce personalnej i teczce pracy tajnego współpracownika o pseudonimie “Bolek”, są AUTENTYCZNE!.

      Decyzję prokuratury skomentował też Sławomir Cenckiewicz. Był szybszy niż Wałęsa. – Pozamiatane! Pozdrawiam fałszerzy prawdy o Bolku: historyków, publicystów, prokuratorów, sędziów i polityków… – napisał.

      Jak się to wszystko zaczęło? Na początku 2016 roku Instytut Pamięci Narodowej zabezpieczył w domu gen. Kiszczaka dokumenty służb PRL z lat 1970-1976, m.in. teczkę personalną i teczkę pracy TW Bolka.

      Jeden z zabezpieczonych pakietów dokumentów zawierał teczkę personalną i teczkę pracy oraz odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy, podpisane: Lech Wałęsa “Bolek”.

      https://wiadomosci.wp.pl/dokumenty-z-teczki-bolka-podrobione-na-szkode-walesy-sledztwo-zakonczone-6138478261139073a

      Najlepsze: Dobre 4 Słabe 1

  11. Gebels też będzie siedział.

    Najlepsze: Dobre 7 Słabe 0

  12. Marcin Plichta – szef Amber Gold zeznał przed komisją m.in.:

    “Inny problem był z Portem Lotniczym Szczecin Goleniów, który był na skraju upadłości i propozycja ze strony wydaję mi się, że marszałka województwa zachodniopomorskiego była taka, że mogą nam sprzedać część udziałów w Porcie Lotniczym Szczecin-Goleniów, żeby tylko go dofinansować”

    Dodał, że on się na to nie zgodził:

    “Nie interesował mnie zakup Portu Lotniczego Szczecin-Goleniów w żadnej części udziałów”

    Marcin P. mówił o Porcie Lotniczym Szczecin-Goleniów, że groziło mu „zamknięcie, odłączenie chyba prądu jeżeli dobrze pamiętam, albo dostępu do jakichś innych usług”.

    “My ze trzy miesiące przed rozpoczęciem u nich startów i lądowań, żeby oni mogli w ogóle funkcjonować i żeby lotnisko nie utraciło licencji daliśmy im przedpłatę w granicach 2-3 mln zł o ile dobrze pamiętam na przyszłe niezrealizowane, które nie wiadomo było jeszcze się w ogóle wykonają połączenia”

    Geblewicz robi juz pod siebie i odwraca kota ogonem:

    “Człowiek, który oszukał tysiące ludzi, w chwili obecnej poprzez polityczną komisję ds. Amber Gold oszukuje miliony Polaków”

    Ponadto Urząd Marszałkowski twierdzi, że Olgierd Geblewicz nie zna Marcina Plichty, nigdy się z nim nie spotkał i nigdy nie rozmawiał.

    ZOBACZYMY 🙂

    http://wpolityce.pl/polityka/346346-marszalek-zachodniopomorskiego-marcin-p-zeznaje-nieprawde-wojewodztwo-nie-chcialo-sprzedac-udzialow-lotniska-w-szczecinie

    Najlepsze: Dobre 8 Słabe 1

  13. Najlepsze: Dobre 6 Słabe 1

  14. Nie wiem czy to akurat ten kolega marszałka Geblewicza od wspólnej pasji, ale było takie towarzystwo (od marszałka własnie), które na przystani na kanale młyńskim zachowywało się jakby wszystko należało do nich, nie chcieli zapłacić za postój, pokrzykiwali na bosmana i chamili bez umiaru.

    Najlepsze: Dobre 19 Słabe 0

    • Parę lat temu stałem jakiś czas na kanale i towarzystwo wpływowych ludzi ze Stepnicy i okolic traktowało żeglarzy jako zło konieczne. Ja wyemigrowałem do kamienia : miło przyjaźnie i bliżej morza

      Najlepsze: Dobre 15 Słabe 1

      • Towarzystwo szykuje się właśnie do odsiadki.
        Przypływajcie! 🙂

        Najlepsze: Dobre 11 Słabe 2

    • Gonić DZIADÓW!

      Przystanie w Stepnicy są własnością GMINY STEPNICA a nie Wyganowskiego, Geblewicza czy też ich koleżków!

      Pieniadze na remont przystani pochodzą m.in ze środków europejskich i w związku z tym Gmina nie ma prawa pobierać opłat przez 5 lat!

      Najlepsze: Dobre 10 Słabe 3

    • Dyrektor odpowiedzialny za bezpieczeństwo przeciwpowodziowe regionu ustawiał przetargi, których łączna wartość sięgała 55 mln zł – twierdzi prokuratura.

      W tle sprawy polityczne, towarzyskie i rodzinne powiązania. Chodzi o Tomasza P., dyrektora Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie i członka Platformy Obywatelskiej.

      O jego zatrzymaniu poinformowaliśmy pierwsi. Razem z P. ABW zatrzymała we wtorek jego zastępcę, Andrzeja K. oraz ośmiu przedsiębiorców, którzy startowali w przetargach organizowanych przez ZZMiUW. Dziś sąd zdecyduje czy Tomasz P., Andrzej K. oraz przedsiębiorca, który miał wręczyć P. łapówkę, trafią do aresztu.

      Nie przyznają się do winy. – Dyrektor P. jest podejrzany o kierowanie i udział w zorganizowanej grupie przestępczej, utrudnianie 20 przetargów zorganizowanych przez Zarząd i tym samym przekroczenie uprawnień, jako funkcjonariusz publiczny oraz przyjęcie korzyści majątkowej – wyjaśnia Anna Gawłowska Rynkiewicz z Prokuratury Apelacyjnej w Szczecinie.

      Tomaszowi P. grozi do 10 lat więzienia. Łączna kwota przetargów zakwestionowanych przez prokuraturę to 55 mln zł. Chodzi o te organizowane od połowy 2012 roku. Pozostałe dziewięć osób ma zarzuty udziału w grupie przestępczej i utrudnianie przetargów.

      Wczoraj siedmiu przedsiębiorców wyszło na wolność po wpłaceniu kaucji od 10 do 50 tys. zł. Mają się stawiać na komisariacie policji w ramach dozoru. Według nieoficjalnych informacji, część z nich przyznała się do winy. Grozi im do 8 lat więzienia.

      Jest wniosek o areszt dla dyrektora zakładu melioracji i dwóch innych osób Zatrzymanie Tomasza P. wywołało konsternację w Platformie Obywatelskiej. Zatrzymany Tomasz P. był jednym z najbliższych współpracowników Stanisława Gawłowskiego(zbieżność nazwisk z prokuratorką przypadkowa – red.), szefa zachodniopomorskiej Platformy Obywatelskiej i wiceministra ochrony środowiska.

      Wczoraj zarząd regionu, na czele którego stoi Gawłowski, wystąpił o wyrzucenie Tomasza P. z partii. Decyzja ma zapaść dziś. Tymczasem, jak ustaliliśmy, jednym z zatrzymanych przedsiębiorców (wczoraj wyszedł na wolność za kaucją) jest właściciel firmy z Darłówka, którego wspólnikiem jest pasierb Stanisława Gawłowskiego.

      – Jestem zdruzgotany tą sprawą. Stoję po stronie ABW i czekam na wyjaśnienie sprawy – przekonuje minister. – Znam przedsiębiorcę z Darłowa, jego rodziców. Z moim pasierbem próbują, a właściwie próbowali sił w biznesie, ale na szczęście ich wspólna działalność nie dotyczyła przetargów organizowanych przez zarząd melioracji – podkreśla.

      Z Krajowego Rejestru Sądowego wynika, że pasierb Gawłowskiego i podejrzany przedsiębiorca z Darłowa założyli dwa lata temu firmę Hydrobudowa Bałtyk zajmującą się inżynierią wodną i budowlanką.

      Ustaliliśmy też, że przedsiębiorca z Darłowa wygrał kilka przetargów organizowanych przez ZZMiUW jako osoba prywatna, a nie firma – np. na budowę kanału łączącego jezioro Jamno z Bałtykiem (5,9 mln zł), poprawę warunków przepływu wody w obrębie Darłowa (2 mln zł), zabezpieczenie przeciwpowodziowe terenów przyległych do jeziora Jamno (1,5 mln zł), czy zwiększenie retencji wodnej w dorzeczu rzeki Grabowej (1,6 mln zł).

      Najniższą ceną pokonywał takie duże firmy jak Energopol Szczecin. Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie to jednostka budżetowa podległa samorządowi województwa. Zajmuje się zabezpieczeniami przeciwpowodziowymi w regionie.

      W ostatnich lata dysponował budżetem 350 mln zł. Niedawno Tomasz P. otrzymał nagrodę – 34,5 tysiąca złotych (trzykrotność pensji) od władz województwa zachodniopomorskiego. Wniosek dyrektora wydziału rolnictwa zaakceptował zarząd województwa. – To nagroda za zaangażowanie i rezultaty w pozyskiwaniu różnych źródeł środków finansowych dla potrzeb realizacji inwestycji, w szczególności w zakresie utrzymania i konserwacji urządzeń melioracji wodnych podstawowych – tłumaczy Gabriela Wiatr, rzecznik marszałka wojewodztwa Olgierda Geblewicza. Marszalek Geblewicz i zarazem szef szczecińskiej PO, nie chce komentować sprawy Tomasza P. Tymczasem wiemy, że 1 lipca P. miał zostać szefem Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie.

      http://www.gk24.pl/wiadomosci/koszalin/art/4611865,afera-korupcyjna-w-zarzadzie-melioracji-zarzuty-prokuratury,id,t.html

      Najlepsze: Dobre 7 Słabe 0

      • Gawłowski nadal w Warszawie kręci się, a reszta jak tylko afera ucichnie zostanie wypuszczona

        Najlepsze: Dobre 7 Słabe 0

        • Pasierb Gawłowskiego siedzi?

          Najlepsze: Dobre 6 Słabe 0

          • Perfidia i zakłamanie GAWŁOWSKIEGO jest tak wielkie iż w swoim życiorysie opublikowanym w WIKIPEDII oraz stronie ministerstwa środowiskajako wiceminister poświadcza nieprawdę i przypisuje sobie działalność opozycyjną oświadczając iż ” w drugiej połowie lat 80. działał w Ruchu Wolność i Pokój , a od 1988 r w KPN “.

            My działacze opozycji antykomunistycznej i osoby represjonowane z powodów politycznych obecnie zrzeszeni w Stowarzyszeniu Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym Oddział Koszalin po raz kolejny stanowczo OŚWIADCZAMY iż GAWŁOWSKI nigdy nie był jakimkolwiek działaczem Solidarności , podziemnej Solidarności ani opozycji niepodległościowej ani w naszym regionie ani w kraju!

            Skoro nie było go w naszym gronie bo nie ma dowodów ani świadków jego opozycyjnej działalności , mógł więc działać jedynie po przeciwnej stronie ! Posiadamy też pełne rozeznanie i dokumentację kto był działaczem i założycielem wszystkich struktur związkowych oraz opozycyjnych jak również dokumentacje założycieli KPN która był również rozpracowywana przez SB przy udziale wstawionego tam TW ” MERCEDES “… Dowód: AKTA WUSW w Koszalinie SOS krypt.MANHATTAN nr.ewid.27282 – SYGN IPN GD 0021/495…. Prawdziwy OPOZYCJONISTA

            ——————————————————————————-
            KPN W KOSZALINIE ROZPRACOWYWAŁO SB PRZY UDZIALE ULOKOWANEGO W TEJ ORGANIZACJI KAPUSIA O PS.”MERCEDES”- KRYPT. OPERACYJNY SB /MANHATTAN / – /PATRZ SYGN AKT IPN GD/0021/495 / – KAPUŚ TEN POCHODZI Z DARŁOWA ZGADNIJCIE KTO TO JEST???

            Najlepsze: Dobre 7 Słabe 0

Dodaj komentarz

Optionally add an image (JPEG only)