Nowa Stepnica

Wolne Forum mieszkańców Gminy Stepnica

Reforma w samorządach – TAK, TAK, TAK!

Z wielką uwagą obserwuję dyskusję na temat reformy samorządów. Osoby twierdzące, że jest ona niepotrzebna są albo mocno niedoinformowane albo działają w złej wierze. Innego wyjścia nie ma.

Obecnie Polska posiada 16 województw i 380 powiatów, które wchodzą w ich skład. Powiaty dzielą się na gminy, których jest w Polsce 2479, w tym:
– 306 gmin miejskich,
– 602 gminy miejsko-wiejskie
-1571 gmin wiejskich

Nie dajcie się zmylić określeniem gminy jako miejsko-wiejska, bo to przeważnie małe gminy (do 5 tysięcy mieszkańców), różnią się od wiejskich jedynie “posiadaniem” miasta. Przykładem jest moja gmina Stepnica, która ciągle ma mniej niż 5 tysięcy mieszkańców a jest zaliczana do gmin miejsko-wiejskich.

Wśród miast także przeważają “mieścinki”. Na 913 miast w Polsce tylko 7 ma ponad 400 tysięcy mieszkańców, a dalsze 10 ponad 200 tysięcy.

Najczęstszym błędem broniących obecnego systemu jest ocenianie wszystkich jednostek samorządu terytorialnego w Polsce przez pryzmat dużych miast, gdzie rady są nie tylko znacznie liczniejsze niż w małych gminach ale także mają mniej lub bardziej sensowną opozycję (z reguły opartą na przynależności partyjnej). W dużych miastach coraz lepiej funkcjonuje także kontrola społeczna sprawowana przez różnego rodzaju stowarzyszenia i fundacje.
W większości małych gmin w Polsce, których jest ładnie ponad 2 tysiące, władze lokalne działają na podstawie jedynego prawa jakie znają- prawa kaduka a społeczności lokalne nawet widząc patologię w ich gminach często rezygnują z działań z uwagi na ich nieskuteczność i możliwość odwetu ze strony gminnych watażków. Problem jest poważny i złożony oraz wymaga natychmiastowych działań. Poniżej o tym, dlaczego:

– samorządy wydają każdego roku olbrzymie pieniądze. Od tego jak są one wydawane i w co inwestują samorządy oraz od poziomu ich zadłużenia zależy rozwój gospodarczy Państwa oraz poziom życia każdego z nas. W 2016 roku jednostki samorządu terytorialnego wydały łącznie blisko 206 MILIARDÓW złotych. Odnotowano przy tym nadwyżkę budżetową ale odbyło się to kosztem zmniejszonych o aż 35% wydatków inwestycyjnych. Brak inwestycji w samorządach przełożył się na na spadek inwestycji w gospodarce ogółem o 5,5 proc. tylko w ubiegłym roku. Tak niski wynik odnotowano wcześniej w 2006 roku, czyli 10 lat temu. Jak podaje “Rzeczpospolita”, w 2016 roku wszystkie miasta, gminy, powiaty i województwa wydały na swój rozwój tylko 24,2 mld zł, czyli zaledwie kilkanaście procent łącznych dochodów. Dla przykładu- w 2015 roku tylko 48 miast w Polsce wydało na promocję 677 milionów złotych, tylko najpierw trzeba mieć co promować i w pierwszej kolejności należycie realizować zadania własne a z tym bywa różnie.

W mojej maleńkiej gminie ta sama od 2002 władza ciągle nie znalazła środków na konieczną modernizację sieci wodociągowej i dywersyfikację źródeł wody pitnej (czyli na realizację jednego z podstawowych zadań własnych gminy), mimo wielu skażeń bakteriologicznych, coraz częstszych awarii i przerw w dostawach wody oraz niemal wyczerpania ujęcia wody, które zaopatruje ponad 2/3 mieszkańców gminy. Wybudowano za to: 3 mariny, 1 salę sportową, halę widowiskowo-sportową (z widokiem na jedną bramkę!), “amfiteatr”, wymieniono chodniki z nowych na nowsze, kilkanaście placów zabaw i boisk, podniesiono wydatki na administrację i obecnie są one najwyższe w zachodniopomorskim w przeliczeniu na mieszkańca (ponad 2 miliony 300 tysięcy każdego roku kosztuje utrzymanie nie do końca kompetentnych urzędników i Rady). Planowana jest zjeżdżalnia wodna i sala kinowa. A to tylko w mojej maleńkiej gminie gdzie strach pić wodę z kranu, podstawówki należą do najgorszych w powiecie i województwie a mieszkańcy pracy szukają poza gminą. No nie wszyscy, są też wybrańcy…

– samorządy się zadłużają, nie zawsze mądrze. NIK przeprowadziła kontrolę poziomu zadłużenia samorządów w okresie 2012-2014. Wnioski są mało optymistyczne. Zadłużenie jednostek samorządu terytorialnego wyniosło na koniec 2014 roku 37,2% ich ogólnych dochodów. Mówimy zatem o kwocie rzędu 75-77 MILIARDÓW złotych a to dane sprzed 2 lat. Obecnie kwota ta jest znacznie wyższa.
Samo zadłużenie nie stanowi zagrożenia dopóki samorząd ma środki na jego obsługę a pieniądze zainwestowano w rozwój. Niestety, to sytuacje wyjątkowe. Terenowi Balcerowicze rzadko bowiem myślą w perspektywie dłuższej niż do następnych wyborów a uchwalane w każdej gminie “strategie rozwoju” są warte mniej niż papier, na którym je sporządzono i zwyczajnie nierealizowane. Brak realizacji planów rozwoju to jedno, kolejnym problemem jest “inwestowanie” według aktualnych kierunków dofinansowań ze środków unijnych, często bez analizy przydatności takich inwestycji oraz ewentualnych przyszłych kosztów związanych z utrzymaniem budowanych obiektów. Przybyło nam zatem kilometrów nowych chodników, placów zabaw, orlików i innych, tylko jakoś dzieci coraz mniej na tych placach a pracy brak. Przykłady zresztą każdy widzi za oknem.

– w małych gminach zmiana władzy jest niemal niemożliwa – to nie tylko moja teza, wielokrotnie głosił ją współtwórca obecnego systemu samorządu terytorialnego i były Prezes TK- Jerzy Stępień. Wskutek różnego rodzaju powiązań o charakterze rodzinno-towarzysko-biznesowym, z przedstawicielami władzy w małych gminach powiązanych jest 25-30% mieszkańców. Urząd Gminy to nie tylko pracodawca dla urzędników, pracowników jednostek podległych gminie (publicznych szkół, przedszkoli, domów kultury itp), to często także największy lokalny zleceniodawca i inwestor. Do tego musimy doliczyć krąg osób “zrzeszonych” w różnego rodzaju stowarzyszeniach, fundacjach i organizacjach pożytku publicznego, które sa finansowane lub dotowane ze środków gminnych. Przy niskiej frekwencji w wyborach samorządowych ( w małych gminach to około 40%) oraz zdyscyplinowaniu wyborczym beneficjentów lokalnych układów, władza w małych gminach jest praktycznie nieusuwalna a do rad wybierane są osoby grzecznie głosujące za każdym pomysłem wójta czy burmistrza, nawet najgłupszym. W mojej gminie układ władzy jest niezmienny od 2002 roku a w radzie gminy Stepnica jest kilku radnych, którzy są wybierani regularnie (głosami rodzin i znajomych) od początku wprowadzenia samorządów! Z żalem stwierdzam, że ponad ćwierć wieku zasiadania w radzie nie wpłynęło w żaden sposób na ich znajomość choćby statutu gminy i ustaw regulujących zasady funkcjonowania władz gminnych, a to podstawa.

– bezkarność samorządowców- głośna ostatnio sprawa nieprawidłowości przy reprywatyzacji w Warszawie to tylko wierzchołek góry lodowej. Samorządowcy w Polsce funkcjonują z reguły w poczuciu bezkarności i nie jest to odczucie bezpodstawne.
Teoretycznie działalność samorządów podlega stałej kontroli wojewody, Regionalnych Izb Obrachunkowych i społecznej (o ile łaskawy Bóg zesłał jakichś szaleńców walczących z bezprawiem). Teoretycznie… W praktyce kontrola wojewody i RIO kulawo funkcjonuje w stosunku do największych ośrodków miejskich, w małych gminach… hulaj dusza! Nadzór wojewódzki obejmuje jedynie kontrolę zgodności z prawem podejmowanych przez rady uchwał. Mimo wąskiego zakresu nadzoru wojewody i tak w sumie on nie działa. Przykład z mojego podwórka- w latach 2012-2016 radni 5 razy zmieniali uchwałę określającą zasady najmu lokali mieszkalnych należących do gminy. Taka uchwała to tzw. Akt prawa miejscowego i jako taka powinna być objęta szczególną kontrolą wojewody. Tymczasem nadzór wojewódzki za każdym razem “klepnął” uchwały rażąco sprzeczne z ustawą, która reguluje te kwestie. Konsekwencją niekompetencji lokalnych władz i Urzędu Wojewódzkiego było przyznanie kilkudziesięciu mieszkań gminnych osobom nieuprawnionym, często nawet spoza gminy. W sprawie tej trwa postępowanie karne zainicjowane przez dwie mieszkanki gminy a nadzór wojewódzki wystąpił do Rady o zmianę uchwały i dostosowanie jej do obowiązujących przepisów dopiero po złożeniu przez mieszkańców do wojewody wniosku wskazującego błędy w uchwale. Wniosek taki składano zresztą dwukrotnie, bo radni nie wykazali się zrozumieniem tematu a nadzór wojewódzki kompetencją. Gdyby nie aktywność mieszkańców do dziś obowiązywałaby rażąco niezgodna z prawem uchwała a burmistrz z przybocznymi nadal rozdawaliby mieszkania wedle swego widzi mi się i z naruszeniem prawa.
Nie lepiej z RIO, która teoretycznie sprawuje nadzór nad prawidłowością finansów w samorządach, w praktyce nie reaguje w przypadkach częstych naruszeń dyscypliny budżetowej o innych sprawach nie mówiąc. Jak dodamy do tego bierność organów ścigania czy służb specjalnych nawet w sytuacjach składania zawiadomień przez mieszkańców- mamy niemal kompletny obraz bezkarności urzędników i patologii, która funkcjonuje w małych samorządach od lat, w dużych zresztą też.

– po latach walki z nieprawidłowościami w funkcjonowaniu władzy w mojej gminie i obserwacji funkcjonowania podobnych gmin w Polsce stwierdzam z przykrością, że “Rzeczpospolita Samorządowa” nam nie wyszła. Radnymi w małych gminach wybierane są często osoby związane z “urzędem” w ten czy inny sposób. W mojej gminie przewodniczącym Rady (znowu!) jest mąż dyrektorki jednej z dwóch szkół podstawowych w gminie (co nie przeszkadza mu w każdego roku głosować za przyjęciem raportu z działalności jego żony). Wśród 15 radnych mamy zatem: męża dyrektorki szkoły, dwóch mężów urzędniczek gminnych, nauczycieli itp… Jak patologiczny to układ pokazuje przykład jedynej anglistki w gminie, która jako radna związała się z Klubem Radnych Niezależnych i zadaje niewygodne pytania oraz składa niewygodne dla burmistrza wnioski. Pani pożegnała się z pracą w gminnych szkołach z prędkością światła a zgodę na jej zwolnienie z pracy zaklepali wszyscy radni związani z burmistrzem. W ten oto sposób kilkuset uczniów pozbawiono możliwości nauki angielskiego, oficjalnie z powodu braku środków, które na zjeżdżalnie wodne, podwyżki dla urzędników i inne takie zawsze się znajdują.
Sieć wzajemnych powiązań to jedno, poziom radnych to drugie. Nie chcąc obrazić nieliczne wyjątki stwierdzam, że większość radnych (szczególnie w małych gminach) nie ma bladego pojęcia nad czym głosuje i nie rozumie konsekwencji podjęcia takich a nie innych uchwał. W drodze uchwał reguluje się bowiem kwestie obejmujące szeroką i zawiłą materię prawną.
Kolejną grupę stanowią tu urzędnicy, którzy w ostatnich 3 dekadach częściej są wybierani na podstawie różnych nieformalnych powiązań niż kompetencji. Koszty nepotyzmu są olbrzymie, bo głupota to w dzisiejszych czasach cholernie droga impreza. Przypominam, że te osoby mają wpływ nie tylko na poziom pozyskiwanych środków zewnętrznych (w tym unijnych) ale także na to jak i na co sa wydawane. No i oczywiście mają wpływ na sposób i termin załatwienia każdej sprawy, z którą się do urzędu zgłosimy. Wystarczy spojrzeć na terminy i sposób procedowania choćby wniosków z zakresu prawa budowlanego.

– brak nadzoru i bezkarność samorządowców niszczą skutecznie zalążki społeczeństwa obywatelskiego, co uważam za jeden z grzechów głównych samorządów w Polsce. W małych gminach ludzie wolą siedzieć cicho i nie wychylać się a przykłady jak powyższy z anglistką tylko ich w tej bierności utwierdzają. W “wolnej demokratycznej Polsce” ludzie po prostu boją się oficjalnie występować przeciwko władzy i nie są to obawy bezpodstawne. Koło zatem się zamyka- strach blokuje jednostki aktywne i samodzielne, czyli dla społeczności lokalnych często najcenniejsze. Narasta frustracja, poczucie bezsilności i bierność. Te z kolei powiększają jedynie poczucie bezkarności lokalnych włodyków.

Problemów jest oczywiście więcej, wymieniłam jedynie moim zdaniem kluczowe. Samorządy funkcjonujące na obecnych zasadach to dla mnie, obok niesprawnego i skorumpowanego wymiaru sprawiedliwości, dwaj główni hamulcowi rozwoju gospodarczego. Dlatego uważam, że reformy w tych obszarach to nie fanaberia a pilna konieczność. Płacz samorządowców nie robi tu na mnie wrażenia, bo oni są najbardziej zainteresowani zachowaniem staus quo, podobnie jak sędziowie, adwokaci czy prokuratorzy. Jednak dalsze utrzymywanie tego stanu rzeczy, jak każdej patologii, jest po prostu zbyt kosztowne.
Zmiany proponowane w tej materii przez PiS są niewystarczające a często idą w złym kierunku i mogą sytuację pogorszyć. Reforma samorządów powinna być poddana szerokiej debacie publicznej i uwzględniać opinie środowisk skupiających ludzi, którzy od lat walczą o poprawę funkcjonowania samorządów w Polsce. W ciągu ostatniego ćwierćwiecza niepotrzebnie np. zwiększono kompetencje wójtów, burmistrzów i prezydentów miast kosztem uprawnień kontrolnych rad, wojewodów i RIO. I, mimo kontrowersyjności tego pomysłu, uważam że kandydaci na radnych przed zarejestrowaniem komitetu wyborczego powinni zdać egzamin ze znajomości podstawowych zasad funkcjonowania samorządów. Bo skoro od urzędnika wymagam kompetencji i znajomości przepisów prawa, to tym bardziej mam prawo żądać tej wiedzy od osób, którzy prawo obowiązujące w danej gminie, powiecie czy województwie uchwalają. Radni do wszystkich rad (gminnych, powiatowych, wojewódzkich) powinni wypełniać swe obowiązki SPOŁECZNIE, bez pobierania z tego tytułu jakiegokolwiek wynagrodzenia. Praktyka pokazuje, że diety radnych nie wykluczyły korupcji a wielu radnych traktuję tą z definicji społeczną funkcję jako źródło dodatkowego dochodu, nic więcej. Przepisy regulujące sprawy związane z ograniczeniem praktyk korupcjogennych i nepotyzmu powinny zostać rozszerzone. Dziś urzędnik czy radny nie może np. startować w przetargu ale jego małżonek czy dalsza rodzina już tak.

Trzeba zacząć głośno mówić o samorządach. Tym, co w nich funkcjonuje i tym wszystkim, co się nie sprawdziło. Oddzielić ziarna od plew i iść do przodu. Każda chwila zwłoki to koszt.

 

P.S. Powyższy artykuł nie ma na celu obrażenie jakiejkolwiek osoby, która czy to jako radny czy jako urzędnik samorządowy wykonuje swoje obowiązki należycie. Przed takimi osobami chylę czoła. Nawet w mojej gminie jest ich kilka także wiem, że istnieją 😉

Autor: MM

52 komentarze

  1. Z danych Państwowej Komisji Wyborczej wynika, że gdyby ograniczono do dwóch liczbę kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, niemal dwie trzecie obecnie urzędujących włodarzy miast i gmin nie mogłoby kandydować w najbliższych wyborach samorządowych.

    Ograniczenie do dwóch kadencji urzędowania prezydentów, burmistrzów i wójtów zapowiedział w połowie stycznia prezes PiS Jarosław Kaczyński. Według niego taka zasada mogłaby obowiązywać już od najbliższych wyborów samorządowych, jeśliby nie sprzeciwił się temu Trybunał Konstytucyjny.

    Szef PiS wskazywał na bardzo długie, sięgające 20 lat w niektórych miastach i nawet 40 lat w gminach, kadencje, co “nie sprzyja ani demokracji, ani dobrym, zdrowym stosunkom społecznym w danej gminie, w danym mieście”.

    Z informacji przekazanych Serwisowi Samorządowemu PAP przez PKW wynika, że 1582 obecnych wójtów, burmistrzów i prezydentów miast pełni swój urząd przez dwie lub więcej kadencji z rzędu. Stanowi to 64 proc. wszystkich urzędujących włodarzy.

    PKW poinformowała również, że najwyższy wskaźnik szefów jednostek samorządu terytorialnego, urzędujących przez dwie lub więcej kadencji, występuje w woj. kujawsko-pomorskim (71 proc.). Niewiele mniejszy odsetek (68 proc.) dotyczy województw: lubelskiego i pomorskiego, gdzie co najmniej 8 lat samorządem zarządza ta sama osoba.

    Na drugim biegunie znalazło się natomiast woj. warmińsko-mazurskie. Tam jedynie co drugi (51 proc.) burmistrz czy wójt został wybrany dwa lub więcej razy.

    Z danych PKW wynika także, że w całym kraju 685 osób sprawuje urząd co najmniej cztery kadencje. Najwięcej – w woj. mazowieckim – 100 osób. Na Lubelszczyźnie jest to 68 osób, a w Wielkopolsce – 67. Z kolei w woj. lubuskim takich włodarzy jest tylko siedemnastu.Dane zebrane przez PKW obejmują okres od 2002 r. do 2016 r. Wcześniej wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast byli wybierani przez rady poszczególnych jednostek samorządu terytorialnego.

    Najlepsze: Dobre 5 Słabe 0

    • – Opozycja działa jak szalona, każdy projekt PiS jest przez nią wściekle atakowany. PiS nie wycofa się z wprowadzenia dwukadencyjności w samorządach – powiedział w “Salonie politycznym Trójki” poseł PiS Jacek Sasin.

      “Uważamy, że jest to ważny pomysł, który ma szansę doprowadzić do tego, że ta władza w samorządach będzie władzą lepszą niż dotychczas, bo mamy świadomość, że ten system, który dzisiaj funkcjonuje, nie jest systemem idealnym. Ta władza ma tendencję do takiego petryfikowania, do odrywania się od woli obywateli” – powiedział poseł PiS

      Najlepsze: Dobre 3 Słabe 0

  2. tych przebierańców na ul. Kosciuszki😄

    Najlepsze: Dobre 8 Słabe 1

  3. A policja leśna już jeździ w przebraniu i dokumentuje wycinkę drzew.

    Najlepsze: Dobre 10 Słabe 0

  4. nie pracować a kasować ,dzieci mogą iść na korepetycje .

    Najlepsze: Dobre 8 Słabe 2

  5. Ale się Państwo zapluliście. Co to Panie Daszkiewicz nie chce Pan społeczeństwa obywatelskiego? Nienawiść do burmistrza tak Was zaślepiła, że gotowi jesteście poderżnąć gardła wszystkim tym którzy mają swoje poglądy, niekoniecznie zbieżne z waszymi. Chcecie jedna klikę zastąpić drugą sitwą?
    Rzeczywiście przy najbliższych wyborach samorządowych będzie problem z podjęciem optymalnej decyzji.

    Debata, kontrowersyjne Dobre 12 Słabe 16

    • politolog się znalazł 🙂

      Debata, kontrowersyjne Dobre 10 Słabe 8

      • Wiemy że ustawy dotyczące Oświaty zostały przez Sejm już przegłosowane ,no i wydawało się że nie ma w naszej gminie problemu ??? Otóż jest a to dlaczego ??? Likwidacja gimnazjum spowoduje przesunięcia na stołkach dyrektorskich i vice , a więc niektórzy zostaną pozbawieni tzw. koryta .Myślałam że w naszej gminie przejdzie to spokojnie i tutaj się pomyliłam ?? Poziom w naszej szkole jest bardzo niski a pewne osoby z grona nauczycielskiego zamiast szkolenia dzieci i podwyższania poziomu zajmują się polityką /walką o koryto / Pani nauczycielka chodzi i nagabuje mieszkańców by podpisywali się pod listą aby protestować przed sejmem i zbierać podpisy pod referendum ,to co robi rząd to skandal tak głosi żona vice -dyrektora .Nie dziwię się że poziom w naszej szkole jest pod względem poziomu masakryczny ,zamiast nauką, niektórzy nauczyciele biorą się za politykę ,bo przecież można jeszcze sobie dorobić a jak się ma męża nauczyciela i vice -dyrektorka to szkoda korytka utracić .Dlatego chodzi się i wymusza na mieszkańcach zbieranie podpisów.,zawsze im mało ,mało ????? A jak nie podpiszę a ma dzieci to rykoszet może nastąpić , tak miernota z PO walczy w godzinach pracy i po o korytko .Należy się wziąć do nauczania a nie politykowania bo z nich ani nie polityk, ani nauczyciel !!!!!! Jeśli pedagog kłamie mieszkańców ,to proszę sobie wyobrazić jaki ona i oni poziom reprezentują ???????????

        Najlepsze: Dobre 15 Słabe 6

      • godna politowania …

        Oceń komentarz: Dobre 2 Słabe 0

    • Weź sprawy w swoje ręce. W przyszłym roku obecna “elyta” będzie skończona, to już pewne.
      Masz czas zbieraj ekipę popierającą twoje poglądy i do dzieła. Masz pole do popisu!
      Działaj!
      No chyba, że utoniesz wraz z “elytą”

      Najlepsze: Dobre 12 Słabe 0

      • Kolega/koleżanka Anonim najwyraźniej pracuje jedynie na odcinku agitacji :-).
        Trzeba trochę ponarzekać na n-s a robota sama się zrobi 🙂

        Najlepsze: Dobre 4 Słabe 0

    • Burmistrz łamie prawo, więc za to odpowie. Egzekwowanie prawa nie ma nic wspólnego z nienawiścią. Niewłaściwa osoba na tym stanowisku i tyle. Już wkrótce odejdzie w niepamięć. Zostaną zgliszcza i do utrzymania pełno bubli.
      No, obywatele ruszcie swoje 4 D!!

      Najlepsze: Dobre 11 Słabe 1

    • Idź na Tęczową!! Tam przychodnia obywatelska leczy takie patologiczne przypadki!! Zdrowego rozsądku tez życzę!!

      Najlepsze: Dobre 10 Słabe 5

  6. “BIERZ ŚLUB I WEŹ KREDYT, ŻEBY KUPIĆ SOBIE MIESZKANIE DEWELOPERSKIE, KTÓRE BĘDĄ TERAZ BUDOWANE W STEPNICY”

    Bardzo dobre hasło. Dlaczego niektórzy mogą czy mogli dostać za darmo mieszkanie? Bo głosowali na władzę? Wreszcie te sprytne baby, co to otoczone wianuszkiem dzieci i z “popychaczem” w domu udają osoby samotnie wychowujące dzieci biorąc zasiłki od państwa z naszych składek.

    Najlepsze: Dobre 12 Słabe 0

  7. że większe szkodniki grasują w naszej gminie bezkarnie . Jednemu wolno postawić bez pozwolenia wiatrak w N 2000,drugiemu nie wolno ściąć drzewa na swojej działce .Kocham przyrodę a jeszcze bardziej ministra za jego decyzję.

    Najlepsze: Dobre 18 Słabe 2

  8. Narastające dysfunkcje
    zasadnicze dylematy
    konieczne działania

    Raport o stanie
    samorządnosci terytorialnej
    w Polsce

    http://www.msap.uek.krakow.pl/doki/publ/raport_dysfunkcje.pdf

    Najlepsze: Dobre 7 Słabe 0

  9. Obszary Natura 2000

    W obszarach Natura 2000 nie istnieje zdefiniowany katalog inwestycji, które mogą być na objętych nimi terenach realizowane lub nie realizowane. Możliwość podjęcia konkretnej inwestycji uzależniona jest od oddziaływania, jakie inwestycja ta może powodować w odniesieniu do celów ochrony obszaru Natura 2000. Zgodnie z art. 33 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, zabrania się podejmowania działań mogących, osobno lub w połączeniu z innymi działaniami, znacząco negatywnie oddziaływać na cele ochrony obszaru Natura 2000, w tym w szczególności:

    pogorszyć stan siedlisk przyrodniczych lub siedlisk gatunków roślin i zwierząt, dla których ochrony wyznaczono obszar Natura 2000;
    wpłynąć negatywnie na gatunki, dla których ochrony został wyznaczony obszar Natura 2000;
    pogorszyć integralność obszaru Natura 2000 lub jego powiązania z innymi obszarami.
    Wycinki prowadzone w obszarze Natura 2000, o ile realizowane byłyby w dużej skali lub dotyczyłyby drzew o wyjątkowej wartości przyrodniczej (np. będących siedliskiem cennych gatunków owadów), mogą potencjalnie mieć znaczący negatywny wpływ na przedmioty ochrony tego obszaru (choć również nie będą to sytuacje częste). W takim przypadku dokonanie wycinki może nastąpić w dwóch przypadkach:

    kiedy jest wymagane zezwolenie na usunięcie drzew lub krzewów, wówczas uzyskanie tego zezwolenia będzie podlegało procedurze określonej w rozdziale 5 działu V (art. 96-103) ustawy z 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. z 2016 r., poz. 353, z późn. zm.), inicjowanej przez organ właściwy do wydania zezwolenia;
    kiedy nie jest wymagane uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu, konieczne będzie uzyskanie odrębnego zezwolenia właściwego miejscowo regionalnego dyrektora ochrony środowiska na realizację działania mogącego znacząco negatywnie oddziaływać na cele ochrony obszaru Natura 2000, wydawanego na podstawie art. 34 ust.1 w związku z art. 33 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody.
    W tym przypadku postępowanie administracyjne jest wszczynane na wniosek strony. Na podstawie takiego wniosku w pierwszej kolejności regionalny dyrektor ochrony środowiska dokonuje ustaleń określonych w art. 33 ust.1 ustawy, czyli bada czy planowane usuniecie drzewa lub krzewu będzie znacząco negatywnie oddziaływać na cele ochrony obszaru Natura 2000. Jeśli usunięcie drzew lub krzewów nie będzie znacząco negatywnie oddziaływać na obszar Natura 2000, regionalny dyrektor ochrony środowiska wydaje postanowienie o umorzeniu postępowania na podstawie art. 105 ustawy z 14 czerwca 1960 roku Kodeks postępowania administracyjnego, co jest równoznaczne ze zgodą na usunięcie drzewa lub krzewu. Natomiast jeśli zostanie stwierdzona możliwość wystąpienia znacząco negatywnego oddziaływania, o którym mowa w art. 33 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, będzie analizował czy nie zachodzą przesłanki określone w art. 34 ustawy, czyli nadrzędny interes publiczny oraz brak rozwiązań alternatywnych. W zależności czy projektowane usunięcie drzew lub krzewu stanowi nadrzędny interes publiczny, regionalny dyrektor ochrony środowiska wydaje stosowną decyzję zezwalająca na usunięcie drzewa lub krzewu, bądź też odmawiającą wydania takiego zezwolenia.

    Najlepsze: Dobre 4 Słabe 0

  10. Wycinka drzew na obszarach Natura 2000 bez zezwolenia może okazać się NIELEGALNA!!!!
    Pomimo absurdalnej zmiany ustawy UWAGA na wycinanie drzew w naszej gminie. Ponad 90% powierzchni gminy to obszary chronione Natura 2000. Na obszarach tych obowiązują specjalne przepisy tzw. Plany Zadań Obszarów Natura 2000, w których często występuje zapis o zakazie wycinania drzew!
    Kto złamie przepis może zostać pociągnięty do odpowiedzialności na mocy ustawy o zapobieganiu szkodom w środowisku.
    To sprawa karna, a nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności!
    ZANIM WYTNIESZ DRZEWO SPRAWDŹ PRZEPISY!!!!

    Nasi urzędnicy, radni i burmistrz wielokrotnie wykazywali się NIEKOMPETENCJĄ w zakresie prawa nie wprowadzali odpowiednich zapisów z zakresu ustawy “odległościowej” czy zarządzeń RDOŚ. Tym razem konsekwencje mogą ponieść nie znający prawa mieszkańcy!

    Najlepsze: Dobre 14 Słabe 1

    • Najlepiej zakazywać wycinać nie swoich drzew na nie swoich posesjach, mieszkając w blokowisku. Jak gospodarować na swojej działce wie właściciel, a nie spacerowicz z bloku. Tyle w temacie.
      Pozdrawiam serdecznie

      Najlepsze: Dobre 21 Słabe 1

      • Dokładnie o to chodzi, żeby wiedział właściciel, co go czeka. Jak o tym nie wie to tnie, a potem czeka go kara. Gmina ma to gdzieś, żeby poinformować. Możesz być przeciwny jakimś zapisom prawnym, ale one są czy tego chcesz, czy nie. Nieprzestrzeganie może skończyć się ukaraniem.
        Zanim idąc za tłumem wytniesz, sprawdź przepisy.

        Najlepsze: Dobre 7 Słabe 0

      • W gąszczy przepisów nie każdy wie. Dlatego ruszyła masowa wycinka. Potem będą masowe kary:)

        Najlepsze: Dobre 9 Słabe 0

      • Pewnie lepiej jak chore i sprochniale beda same sie przewracac .

        Najlepsze: Dobre 9 Słabe 4

        • generalnie tak tylko zależy gdzie, ale pewnie to już ciężki orzech do zgryzienia dla tak myślącej osoby. Tylko ograniczony człowiek mógł tu przytoczyć przykład spróchniałego, walącego się na głowę drzewa,kiedy wycinane są wielkie zdrowe okazy.

          Nie ma tak czarno, biało i złotego środka. Zanim się wytnie trzeba pomyśleć. Jest takie przysłowie idealnie pasujące do sytuacji:
          “Myślał indyk o niedzieli, a w sobotę łeb mu ścieli”
          Prawo jest skomplikowane w tej materii, bo sytuacja też jest trudna. Nie ograniczać wolności, a tym samym nie dopuścić do strat w środowisku.
          Mieszkamy na obszarach chronionych, jak Ci nie pasuje to się wyprowadź.

          Najlepsze: Dobre 8 Słabe 1

          • Będą donosy???

            Najlepsze: Dobre 7 Słabe 4

            • RDOŚ jest wyczulony sam sprawdza, a nasi urzędnicy się tym nie przejmują, żeby poinformować mieszkańców o szczególnych zasadach w N2000. W innnych gminach urzędnicy informują i odsyłają do RDOŚ nawet z pojedynczym zamiarem wycinki.
              Jak dostaniesz karę im podziękuj!
              Taka to ich kompetencja.

              Najlepsze: Dobre 8 Słabe 1

          • Z tym spróchniałym drzewem to mógłbyś się zdziwić. U mnie drzewo wyglądało na okaz zdrowia, a po ścięciu w środku było puste. Prędzej czy później, przy większym wietrze samo by poleciało. Kto ponosiłby odpowiedzialność za powstałe szkody, czy inne nieszczęście? Dalej sądzisz że ktoś jest ograniczonym?

            Najlepsze: Dobre 12 Słabe 5

          • Sadźmy lasy!

            Najlepsze: Dobre 7 Słabe 1

            • Te prawdziwe same rosną nie trzeba ich sadzić.

              Najlepsze: Dobre 7 Słabe 1

              • .

                Najlepsze: Dobre 5 Słabe 2

                • W końcu ktoś odpowiedni na stanowisku. Pozwala podejmować samodzielne decyzje, a nie ubezwłasnowalniać obywatela i z każdą pierdołą robić z niego petenta by musiał zasówać do urzędasa i kłamać się mu w pas o wydanie wspaniałomyślnie decyzji. Dość dyktatury urzędasów, dać ludziom więcej wolności a niepotrzebnych darmozjadów z urzędów zwolnić, niech się wezmą do uczciwej pracy.

                  Najlepsze: Dobre 18 Słabe 2

    • KARY

      administracyjną karę pieniężną za usunięcie drzew lub krzewów bez zezwolenia albo zgody posiadacza nieruchomości, bądź za zniszczenie drzew, ustala się jak dotychczas w wysokości dwukrotnej opłaty za usunięcie drzewa lub krzewu;
      nowością jest sytuacja jeśli usunięcie drzewa lub krzewu jest zwolnione z obowiązku uiszczenia opłaty, wtedy administracyjną karę pieniężną ustala się w wysokości takiej opłaty, która byłaby ponoszona gdyby takiego zwolnienia nie było (art. 89 ustawy o ochronie przyrody) – dotychczas kara ta wynosiła dwukrotność opłaty.

      Najlepsze: Dobre 8 Słabe 0

  11. brakuje dnia aby posprzątać stajnię niech sprzątają w nocy, byle chętnie i skutecznie .O czym i z kim tutaj debatować ? złodzieje do paki to proste .

    Najlepsze: Dobre 15 Słabe 2

  12. Debaty nie spodziewajcie się Państwo. Zmiany będą wprowadzane szybko i w nocy. Długopis szybko je podpisze. Skorzysta na tym tylko jedna partia, zgadnijcie która?

    Najlepsze: Dobre 15 Słabe 12

    • @Anonim,
      Zgadywankę to zrób swoim towarzyszom lemingom!
      Oczywiście; jak ta partia przejmie władzę w samorządach, to wasze majty pełne ekskrementów miłośnicy platfusa.

      Najlepsze: Dobre 12 Słabe 8

      • Panie kolego prokuratora Piotrowicza i sędziego Kryże, pańskie odzywki są dosyć żałosne. Czas pokaże kto tu w portki narobi. Dyktatorskie zapędy, negowanie społecznych konsultacji, straszenie więzieniem- to wszystko minie, a za łamanie konstytucji trzeba będzie odpowiedzieć. Polsce potrzeba społeczeństwa obywatelskiego a nie zamordystycznego.

        Debata, kontrowersyjne Dobre 6 Słabe 10

        • Tak, szczegolnie konsultacje społeczne są mocną stroną PO 🙂
          Mamy nawet w Gminie specjalistę od nich.
          Szkoda tylko, że Naczelny Sąd Administracyjny ma inne zdanie 🙂

          Najlepsze: Dobre 9 Słabe 2

        • GOŚCIU!! Badania psychiatryczne w ramach badań okresowych przydały by się bo coś z realnym światem kontakt zanika!!

          Debata, kontrowersyjne Dobre 8 Słabe 6

          • Swoją radę przesłałem oczywiście pod adres anonima – miłośnika “państwa obywatelskiego w/g modelu Wyganowskiego i jego skorumpowanej klakierni”

            Najlepsze: Dobre 10 Słabe 6

    • @Anonim:

      Polska nie jest wcale podzielona na pół. 30% to twardy elektorat PiS, 30% to twardy elektorat ANTY-PIS (Po, Nowoczesna, lewica) , reszta pomijając wyborców PSL to ludzie, którzy ciągle szukają dla siebie kogoś kto będzie ich realnie reprezentował, w młodym pokoleniu 20-40 takich ludzi jest ogromna większość. Przyszłość należy do nowych partii, nie do PO-PiSowego sztucznego konfliktu o nic, który niszczy państwo.

      Debata, kontrowersyjne Dobre 2 Słabe 4

  13. niezwykle trafne! Zwłaszcza przykłady z naszego podwórka.

    Najlepsze: Dobre 17 Słabe 0

Dodaj komentarz

Optionally add an image (JPEG only)