Nowa Stepnica

Wolne Forum mieszkańców Gminy Stepnica

„Zespół Szkolno-Przedszkolny po Stepnicku”. List Czytelniczki

Publikujemy list nadesłany nam przez Czytelniczkę NS.  Sprawa dla nas bardzo ważna, bo dotyczy jedynego przedszkola w  Gminie. Problem wydaje się być poważny, ponieważ w ostatnim czasie coraz więcej Rodziców niezadowolonych z zasad obowiązujących w przedszkolu zgłasza się do nas z uwagami. Temat będzie przez nas monitorowany i pojawią się kolejne publikacje.

Rodziców, którzy nie są zadowoleni z zasad panujących w przedszkolu informujemy, że mogą zgłaszać swoje uwagi pod tym adresem mailowym. Zgłoszenie nie musi mieć formy wniosku, wystarczy opis sytuacji.

e-mail: kuratorium@kuratorium.szczecin.pl

przedszkole

„Zespół Szkolno-Przedszkolny po Stepnicku”

Zaczął się wrzesień, a z nim zmiany wprowadzone w stepnickie przedszkole. Jestem mamą chłopca, który w październiku ukończy 4 lata i nic w tym dziwnego by nie było, gdyby nie „niespodzianka”, która by nas spotkała wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego.

Moje dziecko rozpoczęło drugi rok przedszkola. Prowadząc je do przedszkola zapewniałam go, że będzie wspaniale, przecież wszystkich już zna, nie tylko z przedszkola, ale również i z „podwórka”. Upewniając się, że moje dziecko widnieje na liście dzieci przyjętych do przedszkola i pogrupowanych do danych grup, przeżyłam szok. Moje dziecko znalazło się w grupie całkiem obcej, z obcymi dziećmi i obcą „ciocią”. Na początku sądziłam, że jest to pomyłka, przecież syn kończy w październiku dopiero 4 lata, a znalazł się w grupie, gdzie czterolatków jest tyle, co palców u jednej ręki, a reszta to pięciolatki. Grupa jest mieszana, a dzieci z samej Stepnicy jest niewielu. Przeżyliśmy szok- ja jako matka wierząca w to, w co przekonywałam swoje dziecko i syn, który wierzył bezgranicznie matce.

Oczywiście próbowałam to wyjaśnić, z nauczycielką do której został przydzielony syn i z tą od której został przeniesiony. Nauczyciele mają związane ręce i nie mają wpływu na to, co robi dyrekcja, a szkoda, bo przecież oni znają najlepiej przedszkolaków.

Kolejnym krokiem było udanie się w ten sam dzień do dyrekcji, która niemiło mnie zaskoczyła. Na samym wejściu do sekretariatu zablokowała mnie Pani sekretarka, która od razu poinformowała, że Pani dyrektor ma gości. (Czy rodzic w szkole to nie gość?!) Odpowiedziałam ze stoickim spokojem, że przyjdę w takim razie później, zapytała „Ale w jakiej sprawie?!”-W sprawie prośby o przywrócenie dziecka, do grupy do której należał. Pani sekretarka odpowiedziała, że nie ma takiej opcji, że przychodzili już rodzice w takiej sprawie i Pani dyrektor nie wyraża na takie „coś” zgody. Chciałam przyjść mimo to później, dostałam za to wymijającą odpowiedź, że później to ma radę pedagogiczną.

Kilka dni później chcąc dowiedzieć się, co było przyczyną przeniesienia mojego dziecka do innej grupy, w której kompletnie nikogo nie zna, w której licząc miesiącami jest najmłodszy, próbowałam zapytać o to Panią vice dyrektor. Przypadkiem złapałam ją na korytarzu szkoły. Pytając grzecznie, czy mogłybyśmy porozmawiać, Pani vice dyrektor odpowiedziała „Tak, ale szybko”. Czy tak się traktuje rodzica, który przychodzi z własnej woli do szkoły, próbuje nawiązać kontakt i interesuje się losem i dobrem dziecka? Sądziłam, że chociaż zaproponuje mi wejście do pokoju nauczycielskiego i chwilę zainteresowania (staliśmy przed pokojem nauczycielskim). Mało tego, Pani vice dyrektor rozmawiała jednocześnie ze mną i z jakąś nauczycielką stojąc jednocześnie w progu pokoju nauczycielskiego. Może to  jej sposób wyrażania szacunku do innej osoby? Zdążyła zaledwie odpowiedzieć, że w innej grupie nie ma już miejsc dla mojego syna. Tyle się dowiedziałam, ponieważ Pani dyrektor podjęła rozmowę z tą nauczycielką z pokoju nauczycielskiego, a mnie mówiąc potocznym językiem olała, i to tak dobitnie.

I tak wygląda komunikacja z dyrekcją  Zespołu Szkolno-Przedszkolnego- PO STEPNICKU.

Gdy jest niż demograficzny dzieci-to narzekają, gdy jest delikatny wyż jakiegoś rocznika- to sobie nie radzą z umieszczaniem wszystkich dzieci w Przedszkolu i ładują ich jak śledzie. A dobro dziecka? E, tam, „przyzwyczai się” (słowa Pani vice dyrektor). Tylko problem w tym, że moje dziecko nie chce się przyzwyczaić, gdy wszyscy jego rówieśnicy, są gdzie indziej. Gdy był przekonywany, że trafi do dzieci i „cioci” którą zna i lubi.

Podpytując nauczycieli przedszkola i chcąc się dowiedzieć od nich, co mogło być przyczyną przeniesienia dziecka do innej grupy, dowiedziałam się, że przeniesienia są LOSOWE. Rozumiecie to? LOSOWE. Czyli robią wyliczankę?! A wiek dziecka liczony w miesiącach? Przecież w młodszej grupie są dzieci nawet urodzone z marca, a moje dziecko z października- to jest pół roku! Pół roku w wieku przedszkolnym to przepaść! Moje dziecko potrzebuje w dzień odpoczynku, leżakowania, a nawet snu- w grupie tzw. „starszaków” tego nie ma.  Nie ma też brania pod uwagę dobra i potrzeb dzieci przez dyrekcję. Nie ma też komunikacji. Chociaż starałam się nawiązać kontakt z dyrekcją, Oni nie chcieli go nawiązać ze mną-rodzicem.

Jestem matką interesującą się losem własnego dziecka, chodzę na każde zebranie. Na ostatnim zebraniu kończącym poprzedni rok szkolny, jedna z nauczycielek zapytała poszczególne matki, czy wyrażają chęć, aby ich dzieci (ze względu właśnie na miesiąc urodzenia się) przeniesiono do grupy starszych dzieci. Nikt nie wyraził zgody. Ale mnie nikt nie zapytał, nikt nie poinformował. Zwłaszcza że moje dziecko, do tej „grupy” dzieci urodzonych w pierwszym półroczu roku nie należy!

Tak to się robi „po stepnicku”. Dyrekcja powinna świecić przykładem- w zamian za to, traktuje rodzica jako- przeciwnika(?).

Miałam pierwszy raz styczność z tak wielkim brakiem wyrażenia szacunku do rodzica i dziś już wiem, że nigdy więcej nie zechcę z nimi współpracować. Nie traktuje się tak drugiego człowieka i Oni powinni wiedzieć to NAJLEPIEJ, bo któż lepiej nauczy szacunku, jak nie nauczyciel?”

Tagi: ,

69 komentarzy

  1. kilkakrotnie wybierano mnię do pełnienia roli dodatkowego opiekuna na czas trwania wycieczek jednodniowych -i to właśnie ci na ktorych spoczywal obowiązek wychowawcy bez browara nie mogli się obyć i nie dzieci sprawiały problem tylko wychowawcy nie wiem czy nie kłamię ,ale chyba jeszcze któryś z nich uczy dobrze , że dziecko moje nie musi juz tego oglądać 😰😰😰

    Najlepsze: Dobre 11 Słabe 4

  2. to dziecko naukę pisania pobierało w naszym “Zespole…..” 🙂

    Najlepsze: Dobre 9 Słabe 3

  3. może lepiej żeby zbyt szybko się nie nauczyły pisać bo tak zaczną o rodzicach pisać

    Debata, kontrowersyjne Dobre 2 Słabe 6

    • No tak, teraz zróbmy z każdego rodzica alkoholika, narkomana i psychopatę! A nie przyszło paniom ze szkoły do głowy, że lepszy poziom placówek, w których pracują jest w interesie wszystkich, także pań? Skarg nie wnoszą rodzice, którym nie zależy. Tylko właśnie ci, dla których edukacja dziecka jest ważna. Gdyby dyrekcja i nauczyciele czasem zeszli ze swoich posągów i posłuchaliby, co ci ludzie mają do powiedzenia- byłby to pożytek dla wszystkich. Rodzice mieliby motywację do pracy z dziećmi, nauczyciele mieliby lepsze wyniki (bo bez wsparcia rodziców na etapie szkoły podstawowej się nie da) no i dzieci. Ale zawsze łatwiej nałogi ludziom wmawiać i patologie. Wasz guru ma w tym wprawę, w końcu każdemu z kontrkandydatów to i owo niemal publicznie zarzucał. Widać nauki oficera prowadzącego nie poszły w las 😉

      Najlepsze: Dobre 9 Słabe 3

  4. jest w żywiole jak do szkoły przyjeżdża catering i będzie suto zastawiony stół ,pedagog sam potrzebuje porady u specjalisty ,ale czy beton poddaje się reformie ?to Wasze dzieci muszą “przyzwyczaić się” do tego co im fundują.Przecież przy każdej okazji przypominają,że to dwudziesty pierwszy wiek 😯

    Najlepsze: Dobre 15 Słabe 5

  5. ośmielam się dodać,rozpiętość wieku sprawiła,ze dzieci moje dość długo chodziły do “naszej szkoly” i mogę z czystym sumieniem wyznać ,że ta przechowalnia schodzi na psy .W tym środowisku dobry nauczyciel , zdolny uczen to wróg nr 1, wnuki musiały emigrowac do Goleniowa ale nie wszyscy mogą sobie na to pozwolić.Tam kontakt miedzy rodzicem a szkołą jest codziennością i przyjemnością.Pozdrawiam wszystkie “ciocie”i “babcie”

    Najlepsze: Dobre 14 Słabe 3

  6. Pytanie o obłożenie przedszkola wydaje się dość bzdurne jednak odpowiem:
    1. Rodzice pracują.
    2. W ostatnich latach od 5-ego roku życia było obowiązkowe
    3. Teraz też obowiązkowa jest zerówka w wieku 6-lat, lub 5-ciu jak ktoś woli. W Stepnicy zerówka jest w przedszkolu.
    4. Z założenia dzieci (o ile nikt na nie nie krzyczy i nie zastrasza) uczą się wielu zachowań, które później mają pomóc im w dalszych etapach edukacji.itd.

    Kilkanaście godzin w przedszkolu to przerysowanie tematu przedszkole w Stepnicy jest otwarte 7-16.

    Każdy wie, że należy inwestować w dzieci to daje im szansę na lepszą przyszłość i nam także. Jeśli chodzi o przedszkola to państwo daje subwencje i dokłada gmina. Nasza nie chce dokładać pomimo, że ją stać. Jedyne co interesuje władzę to remonty i przewalanie kasy przez firmy budowlane – prawdopodobnie z tego można coś ugrać. Dodatkowa przedszkolanka – co powoduje rozluźnienie w grupach, dojazdy dla maluchów, dodatkowe zajęcia np. angielski, szkolenia dla przedszkolanek – to włodarzy, ani dyrekcję nie interesuje. O pracę w jedynym przedszkolu w gminie stara się pewnie wiele młodych dziewcząt, więc czemu nie zadbać, żeby to miejsce zajęła kompetentna osoba, to więcej nie kosztuje.

    Najlepsze: Dobre 13 Słabe 3

    • Dziękuję za rzeczową polemikę do której mogę się odnieść. Żaden z przytoczonych argumentów nie przekonałby mnie do posyłania dziecka do placówki w której personel krzyczy na nie, lub w której dziecko ma tak wielką krzywdę jak opisywali przedmówcy. Kiedy prowadzę swoje to widzę inne dzieci idące z rodzicami do przedszkola i nie ma w tych osobach krzywdy.Po drugie, drodzy Państwo, jeżeli uważacie że któraś z przedszkolanek Waszym zdaniem się nie nadaje, to napiszcie jasno która i dlaczego, żeby można było wyciągnąć wobec tej osoby konsekwencje i odsunąć od pracy z dziećmi. Pisząc takie ogólne pretensje ( o krzykach, karach, niekompetencji) uderzacie we wszystkie pracujące tam panie a to jest przynajmniej nieuczciwe. serdecznie pozdrawiam.

      Debata, kontrowersyjne Dobre 8 Słabe 8

      • To argumenty, które wskazują, m.in na to, że rodzice zwłaszcza 5-6 latków mają obowiązek posyłania ich do przedszkola a nie je oblegają, więc nie wiem jak można się z tym nie zgodzić. Trudna jest polemika z kimś kto nie jest w stanie tego zrozumieć.
        Temat krzyków i straszenia jest podejmowany w przedszkolu i wypisywanie imion nazwisk nie ma sensu. Od tego są odpowiednie instytucje. Widać, że nie znasz tematu tylko tak sobie piszesz, aby pisać.
        Polecam zajmij się czymś konkretnym dla dobra społeczności.
        Pozdrawiam i na tym z mojej strony kończę rozmowę.

        Najlepsze: Dobre 9 Słabe 5

  7. Dzień dobry. Przykro mi, że zamiast dyskutować umiecie Państwo Forumowicze tylko pokrzykiwać. Po pierwsze nigdy nie napisałem ” biedne przedszkolanki”. Po drugie pan/ pani która się domaga żebym się podpisywał nazwiskiem a sam/sama się nie podpisuje-bez komentarza. Po trzecie, nie pisałem niczego o oglądaniu bajek, tylko o tym że moje dzieci uczą się różnych rzeczy w przedszkolu. Po czwarte, wpis o psychologu świadczy tylko o tym, że na forum każdy może pisać, ale nie każdy , z całym szacunkiem powinien wpisywać co mu do głowy przyjdzie. Po piąte moje zdanie o podatkach nie dotyczyło tego czy ktoś płaci mniej czy więcej, tylko o to, że na całym świecie za podatki oferowane jest niezbędne minimum a nie ” usługi na najwyższym poziomie” jak ktoś napisał, bo za takie trzeba płacić samemu i to bardzo drogo. Dlatego właśnie istnieją prywatne szkoły, uczelnie itp. Po szóste słowa ” ciocia” użyłem dlatego że pani w liście tak nazwała panie przedszkolanki, chociaż wiem że tak jest i nie mam nic przeciwko żeby dziecko, które spędza w przedszkolu nierzadko kilkanaście godzin dziennie, często więcej niż z rodzicami, mówiło do nich” ciocia”. To świadczy, że dzieci w przedszkolu czują się dobrze i obdarzają przedszkolanki zaufaniem.
    Na sam koniec chciałem tylko podnieść argument, że to Gmina Stepnica przeznaczyła na Kolejowej pomieszczenia na żłobek i przedszkole prywatne, czyli macie Państwo wybór. I jeszcze, jak to mówią na Wyspach- last but not least-pytam ponownie: jeżeli jest tak źle to skąd takie obłożenie przedszkola?

    Debata, kontrowersyjne Dobre 7 Słabe 12

    • Problem polega na tym, że Pan sam z nikim nie chce dyskutować tylko narzuca swoje zdanie. Pan ma swoje doświadczenia związane z przedszkolem, inni mają inne- czy to oznacza, że są w błędzie? Nie. Każdy ma tu swoje racje a to jest jedno z miejsc, by je wyłożyć. Nie mam wnuków w przedszkolu ale ostatni chodzi do naszej szkoły i z relacji wiem, że nie jest dobrze. Zresztą poruszano już tutaj wielokrotnie kwestie słabych wyników egzaminów, bo to problem narastający od lat. Wcale się nie dziwię, że rodziców irytuje bezczynność władz gminnych w tym zakresie, szczególnie po tym w jaki sposób zwolniono anglistkę nie słuchając nawet argumentów rodziców, którzy do końca walczyli o pozostawienie tego języka w szkole. Nikt nie słuchał ich argumentów. To co to za władza i co to za szkoła?

      Najlepsze: Dobre 8 Słabe 3

    • Dodam- obłożenie przedszkola wynika z prostego faktu braku alternatywy. Nie wiem, co tu jest tak trudnego do zrozumienia. Z różnych powodów nie każdy jest w stanie posłuchać Pana zacnych rad i wozić dzieci do Goleniowa.

      Najlepsze: Dobre 7 Słabe 2

    • Przedszkole w Przybiernowie ma jeszcze większe “obłożenie”. Pewnie dlatego, że rodzice nie mają zbytnio wyboru a gmina większa. Aż dziw, taki mądry a na to nie wpadł 😉 🙂

      Debata, kontrowersyjne Dobre 4 Słabe 2

  8. drodzy Rodzice wydatki na korepetycje z jęz .angielskiego ponieważ w szkole średniej to jęz. obowiązkowy i nie pomoże tłumaczenie ,że dziecko pochodzi z Ciemnogrodu gdzie władza znienawidziła do tego stopnia anglistkę , że z listy przedmiotów angielski musiał zniknąć ,ponieważ “dobro dziecka jest najważniejsze “. 🙂

    Najlepsze: Dobre 13 Słabe 3

  9. Pani Dyrektor czyta, zatem i swoje uwagi dopiszę.

    Na rozpoczeciu nowego roku szkolnego nauczycielka “zerowki” poinformowala rodzicow, iz wg nowego programu, 6-latki musza nauczyc sie czytania. Stwierdzila, ze dzieci maja uczyc sie czytac w domu, bo ona nie da rady ich nauczyc. Skoro nauczycielka nie czuje sie na silach, by uczyc, to moze powinna byc opiekunem mlodszej grupy?
    Moze zamiast codziennego ogladania bajek w zerowce, lepiej byloby wykorzystac ten czas wlasnie na nauke?

    Najlepsze: Dobre 12 Słabe 3

    • Może zamiast wyjazdów “integracyjnych” nauczycieli i pracowników szkoły i przedszkola-czas na organizowanie szkoleń poszerzających wiedzę, dokształcających i rozwijających nauczycieli? Dyrekcjo-trochę dystansu do siebie. Bylibyście bardziej szanowani, gdybyście do błędów się przyznawali. Każdy jest człowiekiem i popełnia błędy. Może warto czasami wyciągnąć rękę i przeprosić,a nie obrażać się i unosić honorem? Przecież to Wy jesteście dla Nas- a nie My dla Was. Życzę Nam Wszystkim PROFESJONALNEJ kadry, która KOCHA to, co robi, a przede wszystkim OTWARTEJ- dla uczniów, rodziców i na NOWE ZMIANY.

      Najlepsze: Dobre 7 Słabe 3

    • Mój syn poszedł do pierwszej klasy jako 6 latek – umiał pisać,czytać i liczyć i to co dziecko umie pokazuje ile czasu rodzice mu poświęcają…

      Najlepsze: Dobre 6 Słabe 3

    • Mój syn poszedł do pierwszej klasy jako 6 latek – umiał pisać,czytać i liczyć i to co dziecko umie pokazuje ile czasu rodzice mu poświęcają…

      Najlepsze: Dobre 5 Słabe 2

      • Naczynia są połączone: rodzic-rodzina-dziecko- przedszkole-otoczenie. Takie uproszczenia, że wszystko zależy od rodzica jest nie na miejscu.
        Pamiętam jak dyrektorka zachęcała rodziców do puszczania dzieci do przedszkola, bo to takie ważne.
        Z drugiej strony można dzieci uczyć w domu.
        Temat rzeka.
        Jednak nie o to tu chodzi. Chodzi o podejście dyrekcji i kadry do rodziców i dzieci.

        Najlepsze: Dobre 7 Słabe 3

    • Myślę że pora zacząć od samej dyrektorki, o przedszkolu nic nie wiem ale o szkole mogę dużo powiedzieć ponieważ moje dziecko tam chodziło. Pani dyrektor nie wie co się dzieje w jej szkole, rządzi ten to przy głosie.Byłam kiedyś w pewnej sprawie obiecała że mi pomoże a jak się okazało to mnie olała”współpraca szkoła – rodzić”. Do tego jeszcze pożal się Boże Szanowna Pani Pedagog za co się jej płaci…nie wiem. Dwa lata myślałam o tym żeby zgłosić sprawę do kuratorium na szczęści nie mam już nimi nic wspólnego. Jeśli masz dobre nazwisko lub pochodzisz z rodziny którą zna kadra to masz super ale jeśli tak nie jest to mają cię w d… i twoje dziecko też. Z poważaniem MAMA

      Najlepsze: Dobre 13 Słabe 3

    • Może zamiast siedzieć po pracy na ławce z plotkarami albo żłopać browary by Państwo przyłożyli się do edukacji z dziećmi ? Czy cała odpowiedzialność musi być zganiana na inne osoby? Chyba, że wolą Państwo aby dziecko jak rodzice zakończyło edukację na szkole podstawowej lub w najlepszym przypadku na zawodówce. Wtedy pretensje będą do nauczycieli,a nie do leniuszków 🙂

      Debata, kontrowersyjne Dobre 3 Słabe 9

      • Tak… Wszystkie piszące tu matki (czy ojcowie) do tego stopnia nie interesują się szkołą i przedszkolem, że po odebraniu dzieci obowiązkowo oblegają ławki w celu spożywania nadmiernych ilości alkoholu. W domu wszyscy zdrowi?? Nie macie już innej bajeczki na wytłumaczenie złych wyników szkoły i skarg na przedszkole?? Słabo z wyobraźnią! A nie przyszło do zacnych główek, że interweniują dokładnie ci, którym zależy na edukacji dzieci?? No nie przyszło. Proponuję mniej oglądania “Barbie” i picia kawek a więcej czytania książek. Niektórym pomogło 😉

        Debata, kontrowersyjne Dobre 6 Słabe 4

      • Poczułam się obrażona tym wpisem. Nie dość, że dowiedziałam się że jestem plotkarą i alkoholiczką to jeszcze mam wykształcenie podstawowe. Zarzućcie nam rodzicom jeszcze analfabetyzm! Chamstwo i arogancja aż biją z tego wpisu. Z taką kadrą w szkole nasze dzieci są skazane na porażkę!

        Najlepsze: Dobre 6 Słabe 3

  10. dzień dobry. Jestem ojcem trójki dzieci z których dwoje uczęszczało do przedszkola w Stepnicy. Nie zgadzam się z przedstawionymi przez Państwa opiniami. moje dzieci chodziły do przedszkola bardzo chętnie, uczyły się tam piosenek, wierszy itp. nigdy nie było kłopotów z obsługą, panie są bardzo miłe, uczynne, chociaż to bardzo ciężka i odpowiedzialna praca. Szczególnie pozdrawiam panią Bożenkę, która dla mojego syna, łobuza, była jak prawdziwa ciocia. Dzisiaj zdarza się, że córka w sobotę rano budzi cały dom bo chce iść do przedszkola.Krytykując i obrzucając błotem panie przedszkolanki pamiętajcie, że Wasze dzieci nie są pępkami świata, a te panie muszą swoją uwagę skupić na wszystkich dzieciach. Osobiście, mam oczywiście kilka krytycznych spostrzeżeń, ale to są imopnderabilia, a już na pewno nie zgodzę się, że panie przedszkolanki krzyczą na dzieci. Wszystkim niezadwolonym polecam przedszkole prywatne, za prawdziwe pieniądze, a nie gminne za grosze. Serdecznie pozdrawiam wszystkich forumowiczów.

    Debata, kontrowersyjne Dobre 12 Słabe 15

    • Jedno z moich dzieci także ukończyło przedszkole w Stepnicy 2 lata temu i było bardzo zadowolone ja, jako matka również. Widocznie bardzo dużo zależy od podejścia nauczycieli i szczęścia – losowo dobrze trafiliśmy.
      Grupy łączone z tak dużą przepaścią wiekową, jak pamiętam nie zdarzały się w tym czasie.
      Gmina ma dużo pieniędzy wywala na pierdoły( 3 mariny w jednej gminie) i utrzymanie rzeszy urzędników zamiast inwestować w nasze dzieci. Przykładem tego są liczniejsze, łączone grupy czy opłaty za dojazd dla 3-4 latków, brak angielskiego z przekory (bo nauczycielka jest radną niezależną ) a nie z rozsądku. Dyrektorka zamiast brać pod uwagę dobro dzieci i utrzymywać dobre relacje z rodzicami tańczy, jak jej burmistrz zagra, bojąc się o swoje stanowisko. Przykład krzesła VIP przy każdej okazji, nawet święta marchewki.
      W tak małym zespole można zadbać o wysoki poziom o ile jest wola finansującego(gminy) i dyrektora. Tu tej woli nie widać.
      Jeśli są skargi trzeba działać, a nie zamiatać pod dywan, tego niestety pani dyrektor nie potrafi i tu wykazuje się brakiem kompetencji.
      Jeden zły nauczyciel potrafi zszargać opinię całemu przedszkolu. I chyba tu jest pies pogrzebany Nauczyciel z nadania władzy nie sprawdza się, a cierpią dzieci i pozostała kadra. Warto!??? Dyrektorka niech sobie sama odpowie, jak mówi podobno dobro dzieci jest najważniejsze.

      Najlepsze: Dobre 13 Słabe 3

    • Za grosze?? Przedszkola publiczne są dofinansowywane z naszych pieniędzy, poza tym nie dla każdego opłacenie przedszkola to grosze! Jest pan dość arogancki każąc niezadowolonym rodzicom wozić dzieci do przedszkola prywatnego! A to już na miejscu porządku zrobić nie można? Co do oceny przedszkola- zależy od nauczycielki i od tego, czego rodzic wymaga. Moje dziecko do stepnickiego przedszkola uczęszczało pół roku i nie było zadowolone. Mała nam płakała, że nie chce iść bo się nudzi. W prywatnym przedszkolu miała więcej nauki, co bardzo jej odpowiadało. Nie oceniam na tej podstawie wszystkich przedszkolanek, bo po prostu każde dziecko ma inne potrzeby i moje reagowało akurat tak. Ale krzyk i karanie za byle co są niedopuszczalne, bez względu na to czy nasze dziecko jest dla nas pępkiem świata czy nie!
      Najłatwiej jest krytykujących sprowadzić do roli nadwrażliwych matek a przedszkolanki do umęczonych pań. Ale tak nie ma. A krytyczne glosy słyszałam ostatnio od wielu rodziców. Możemy oczywiście założyć, że oni wszyscy mają fioła na punkcie swoich dzieci i wybielać przedszkolanki, tylko po co? Pan zapomina, że to przedszkole jest finansowane w calości z naszych podatków i mamy prawo wymagać, by funkcjonowało jak należy.
      Ryba psuje sie od głowy. Teraz jest pan zadowolony a widział Pan wyniki egzaminów szóstoklasistów? Z matematyki najgorszy wynik w powiecie, jeden z najgorszych w województwie. Z angielskiego najlepszy w województwie. Anglistkę zwolniono a matematyczkę awansowano. Tak po stepnicku.

      Najlepsze: Dobre 18 Słabe 4

      • Do “Anki”.Szanowna pani. Nie chcę polemizować na temat poziomu przedszkola, nie jestem pedagogiem, nie wiem jak się ten poziom mierzy. W gminnym przedszkolu pierwsze 5 godzin jest za darmo, pozostałe kosztują złotówkę. Przyzna pani, że to nie wygórowana kwota. Jeżeli słyszę od Pani, że coś jest utrzymywane z ” naszych” podatków to proszę uczciwie policzyć ile płaci Pani podatków rocznie i porównać tę kwotę ze swoimi oczekiwaniami: wydatki na służby ratunkowe, porządkowe, służbę zdrowia, programy socjalne etc… Każdy chce mieć wszystko za darmo bo mu się należy, a jeżeli coś mu nie podoba to utyskuje i psioczy, a nie weźmie spraw w swoje ręce. Nie słyszałem, ani nie widziałem aby personel krzyczał na dzieci albo je karał, moje dzieci lgnęły do przedszkolanek.Natomiast dzieci skarżyły się czasem że “ciocie”zabraniają robić różne rzeczy i słusznie. Przedszkole to pierwszy stopień socjalizacji dziecka, często rozpieszczonego do tej pory przez rodziców i dziadków, więc nie dziw że czasem idzie opornie, nie na wszystko można mu pozwalać, dla bezpieczeństwa jego i grupy. Małe dzieci potrafią być bardzo samolubne, często dopiero w przedszkolu uczą się np. dzielić przedmiotami z innymi i bywa, że nie są z tego zadowolone. Nie rozumiem natomiast zupełnie sytuacji, w której rodzic, którego dziecko jest tak “nieludzko” traktowane, pisze komentarze na forum i to jeszcze pod pseudonimem, zamiast podnieść alarm i powiadomić wszystkie możliwe służby. I na koniec- jeżeli jest tak źle to skąd taka frekwencja? Czyżby rodzice nie kochali swoich dzieci i posyłają je na taką poniewierkę?Łączę wyrazy szacunku.

        Debata, kontrowersyjne Dobre 5 Słabe 14

        • Widać, że z pedagogicznym podejściem nie masz człowieku nic wspólnego. Dramat!
          A tak w ogóle to czemu dzieci mają oglądać codziennie bajki, nie ma już innych zajęć? czy przedszkolance nie chce się nic wymyślić wciągu tych 5-ciu godzin za DARMO? Ona czy w publicznym czy w prywatnym zarabia podobnie tylko wymagania inne… z prywatnego szybko wyleci w gminnym układy jej pomogą i tylko dlatego dyrekcja nic nie zrobi.
          Zgadzam się z jednym jak już nie da się rozmawiać z dyrekcją bo ma rodziców gdzieś zostało pójście wyżej do kuratorium.
          Rodzicom w głowie się nie mieści, że można w jakimkolwiek przedszkolu zastraszać dzieci, dopiero jak dziecko zaczyna okazywać swój strach szukamy przyczyn i przykre jak okazuje się, że przyczyna tkwi w nieradzeniu sobie z dziećmi przez personel, a jedyną drogą jest straszenie.

          Najlepsze: Dobre 9 Słabe 4

        • Jak ktoś nie widzi niczego złego w puszczaniu dzieciom podczas zajęć w przedszkolu bajek w stylu “Barbie” (których moja córka np. nie ogląda w domu) to winszuję podejścia. Może mi pan łaskawie wytłumaczyć jakież to nieznane mi walory wychowawcze i edukacyjne mają bajki tego typu? Przykra prawda jest taka, że bajki włącza się dzieciom z podobnych powodów jak w domu- czyli by mieć z nimi spokój. Nie słyszałem by po takich “seansach” pani omawiała z dziećmi “przesłanie “Barbie”. Zadowolenie rodzica, podobnie jak zadowolenie dziecka- jest pochodną m.in. oczekiwań. Jak ktoś oczekuje wyłącznie w miarę bezpiecznej opieki nad dzieckiem przez parę godzin, to każde przedszkole go zadowoli. Jak ktoś oczekuje czegoś więcej, to zacznie się przyglądać, weryfikować i oceniać. Jeżeli jest problem to należy go rozwiązać a nie chować głowy w piasek i zwalać na rodziców. I co tu ma do rzeczy kto ile podatków płaci? Wszystkie osoby zatrudnione w przedszkolu, szkole i urzędzie są na utrzymaniu podatników. Zatem każdy podatnik ma bezwzględne prawo oceniać ich działalność i kompetencje oraz oczekiwać usług określonej jakości. Tego nawet pan nie zmieni.
          Tak głupiego wpisu dawno nie widziałem! Oznacza on, że pana zdaniem płacący niskie podatki nie powinni mieć dostępu do usług publicznych, czy też mamy im ten dostęp ograniczyć albo może podzielmy podatników na “kastę lepszą” i “kastę gorszą”?
          Jak pisano wcześniej- dzieci są różne ale nie można wszystkiego sprowadzić do “rozpieszczone dzieci” i “biedne przedszkolanki”, bo to infantylne i nieprawdziwe. Takiś pan odważny to zacznij od siebie i podpisz się imieniem i nazwiskiem. Będzie oficjalnie jednego niezadowolonego mniej.
          Co placówek oświatowych w naszej gminie swoje zdanie mam a wyniki egzaminu sześciolatków tylko mnie w nim utwierdzają.

          Najlepsze: Dobre 9 Słabe 5

        • Ciekawe dlaczego twoje dzieci tak “lgnęły do przedszkolanek”? Porządny psycholog dziecięcy wyjaśniłby ten problem. I co to za zwyczaj by dzieci do obcych kobiet mówiły “ciociu”?? W mieście nie do pomyślenia, bo tylko sieczkę dzieciom w głowach się robi.

          Debata, kontrowersyjne Dobre 11 Słabe 9

        • Ej “zadowolony ! Chyba raczej nawiedzony!! A może Twoje dzieci przeżywały katorgi w rodzinnym domu, stąd lgnęły do byle kogo w tym niby wzorowym przedszkolu? Stepnica jest szczególnym przypadkiem pod względem koszarowych metod kształtowania charakterów ludzkich według ideologii i znanych socjotechnik!! Moja córka pracuje w przedszkolu katolickim w Niemczech, dzieli się swoimi spostrzeżeniami n/t różnic traktowania dzieci w Niemczech i Polsce. Bezkarne nękanie i wyzywanie, tam nie ma miejsca a wielonarodowość jest dodatkowym utrudnieniem! Mniej polityki w obsadzaniu stanowisk dyrektorskich i wychowawczyń: konkursy z prawdziwego zdarzenia, skuteczny i obiektywny nadzór nad placówkami, gdyż ten praktycznie nie istnieje! Wszędzie cuchnie politycznymi interesikami a dzieci ponoszą tego konsekwencje i tak jest w całym naszym nędznym państwie niby prawa!!

          Najlepsze: Dobre 18 Słabe 4

    • Jak doliczę wszystkie koszty przedszkola, łącznie z dowozem to takie “grosze” już nie są.
      To w końcu jest “przedszkole” i niezależnie od tego czy prywatne czy państwowe- ma funkcjonować jak należy! Zresztą pani w liście opisała przede wszystkim sposób “załatwienia” jej sprawy a w sumie totalnego olania jej przez dyrekcję. A tu akurat pełna zgoda. Gdyby komunikacja rodzic-szkoła była jak należy to wyniki szkoły też byłyby lepsze. Ale przecież tu nie o dzieci chodzi.

      Najlepsze: Dobre 17 Słabe 3

    • Klasyka gatunku. Złe dzieci i głupie matki kontra profesjonalne, niesłusznie oskarżane panie dyrektorki, przedszkolanki i nauczyciele. To samo od lat. A szkoła słaba a na przedszkole coraz więcej skarg. Miałeś szczęście, inni go nie mieli a zmiany są konieczne. Dlaczego to zobaczysz jak twoje dzieci pójdą do szkół dalej. Moje niby w Stepnicy najlepsze ale liceum to szybko zweryfikowało. Z matematyki syn musiał mieć korepetycje żeby nadrobić zaległości, z innych przedmiotów siedzieliśmy z nim razem. Nie życzę nikomu, bo pierwszą klasę liceum okupiliśmy wszyscy dużym stresem.

      Najlepsze: Dobre 11 Słabe 4

    • Nooo to jest Pan jednym z nielicznych którzy są ta szcęśliwie zadowoleni z opieki w przedszkolu, bo jak Pan widzi jest tyle osób niezadowolonych…Chyba coś w tym jest nie sądzi Pan?

      Najlepsze: Dobre 3 Słabe 0

  11. Jestem matką 5-letniego chłopca, który rozpoczął trzeci rok uczęszczania do przedszkola w Stepnicy. już na początku roku miałam nieprzyjemności z dyrekcją naszej placówki. Mianowicie, zapisałam dziecko do zerówki jako 5-latka[mam takie prawo dobrowolnie zapisać dziecko wcześniej], okazało się,że moje dziecko nadal uczęszcza do przedszkola. Więc udałam się do sekretariatu zapytać. Już na początku zostałam niezbyt mile przyjęta jak tylko powiedziałam z jaką sprawą się do nich zgłosiłam. Spytali mnie czego ja od nich oczekuję…zabił mnie SZOK. W taki sposób rozmowa?! to coś jest nie tak… Spytałam dlaczego nie jest w zerówce skoro napisałam tak w kwestionariuszu. Pani dyrektor szorstko mi odpowiedziała,że dlatego ,że nie ma 6-ciu lat,a ja na to,że przecież jest taka ustawa,że mogę posłać dziecko do zerówki jako 5-latka, a Pani dyrektor na to,że do zerówki nawet 4-latki by chciały chodzić!!!!! A ja długo nie myśląc spytałam Panią dyrektor co z tymi dziećmi, które opuściły nasze przedszkole jako 5-latki i poszły do innych szkół do zerówek, a Pani mi odpowiedziała, że są nielegalnie!!! No to mi ręce opadły…A co do opieki w przedszkolu…hmmm od czego tu zacząć? Mój synek prawie codziennie przychodzi i mówi mi, że “ciocia” krzyczała, “ciocia” mi dała karę itp. Pytam się za co dostaje kary odpowiada mi, że nie chciał oglądać bajki “Barbi” bądż innej< które są dla dziewczynek… Chciał tylko usiąść przy stoliku i cichutko sobie porysować to nie, "ciocia" mu dała kare. Zdażają się wypadki w przedszkolu nie powiadamiając o tym rodziców np. mój syn przyszedl kiedyś z mocnym siniakiem koło oka spytałam co się stało a on mi na to że ktoś go uderzyl dużym przedmiotem… i dziwne nikt tego nie widział, gdzie byli opiekunowie???!!! Jest dużo przypadków o których nie chcę już pisać,bo nie starczyło by mi strony… Jeszcze nie dokończyłam do końca rozmowy z Panią dyrektor, roztrzygnie się wkrótce najprawdopodobnie przepisze moje synka do innej szkoły gdzie będzie w zerówce…

    Najlepsze: Dobre 15 Słabe 3

    • Chyba wiem o kogo chodzi. Moja córka nie lubiła przez takie rzeczy przedszkola, nie chciala chodzić. Teraz jest już w szkole i zupełnie inaczej. Zgłaszanie tego dyrekcji nic nie dało.

      Najlepsze: Dobre 13 Słabe 3

    • nie rozwiążecie podejrzewam tych spraw sami ,a od czego jest taka jednostka jak kuratorium,co tam też mają układy,są zmiany odnośnie posłania dziecka do zerówki w wieku 5 lat to dlaczego nie w Stepnicy to wszystko co opisujecie ,to tak działa jak . PAŃSTWO W PAŃSTWIE……

      Najlepsze: Dobre 12 Słabe 3

    • Zgłaszanie dyrekcji, która ma rodziców w poważaniu nic nie da.
      Z drugiej strony narażanie malucha na wczesne wstawanie i wywożenie poza teren gminy też nie jest najlepszym wyjściem. Co robić?
      Warto zapisać się do Rady Rodziców: http://www.kuratorium.waw.pl/pl/rodzice-i-uczniowie/prawa-rodzicow/2139,Kompetencje-rady-szkoly-i-placowki-oraz-rady-rodzicow.html
      I wystąpić z odpowiednimi wnioskami, do kuratorium, do dyrekcji, zrobić zebranie nauczycieli i powiedzieć im jakie są opinie rodziców.
      Wielu rodziców mówi o problemach z nauczycielami i dyrekcją przedszkola, w szkole też nie jest za ciekawie. Warto dla nas wszystkich zacząć działać. To nasze dzieci, nasze przedszkole i nasza szkoła a dyrektora można zmienić zawsze. Boimy się jednak coś zrobić, albo ciągle nie mamy czasu. Ale cierpią dzieci może w końcu się obudzimy. Dziękuje, że wreszcie się ktoś nie bał i odezwał!

      Najlepsze: Dobre 8 Słabe 3

    • Więc nie pozostało nic innego tylko życzyć pani i pani super ekstra grzecznemu dziecku (chłopcu) oglądającemu barbie powodzenia bo w innej szkole z pewnością będą go tylko głaskać po głowie i będą pozwalali mu robić wszystko na co tylko będzie miał ochotę nie patrząc na to co robi jego grupa. Niestety współpraca w grupie do czegoś zobowiązuje mimo tego że to tylko przedszkole. Skoro wam ludzie nie podoba się wam gminne przedszkole to w Goleniowie z pewnością czekają z otwartymi rękoma z takiego indywidualistę……

      Debata, kontrowersyjne Dobre 6 Słabe 11

      • Odpowiedź godna naszej kadry? Miejmy nadzieję, że nie.
        Można się złościć albo próbować osiągnąć lepszy poziom.
        Dlaczego, jako rodzic nie możemy mieć wpływu na przedszkole finansowane za nasze pieniądze?
        Trochę samokrytyki drogie panie, rodzic nie jest wrogiem, a zastraszanie do niczego nie prowadzi.
        W Stepnicy są ludzie, którzy na pewno zasługują na miano dobrego nauczyciela, ale są też tacy, którzy tylko grzeją posadki, bo ktoś im to załatwił. Po Stepnicku!!!!

        Najlepsze: Dobre 11 Słabe 4

      • No tak! Jak sie komuś coś nie podoba to niech dzieci do Goleniowa wozi! Żeby w szkole i przedszkolu dalej mogla spokojnie pracować zaprzyjaźniona ekipka! Może należy pomyśleć o zmianie dyrekcji i części kadry, bo groźbami wożenia dzieci do Goleniowa ust nam nie zamkniecie!? Wyniki egzaminów nie bronią ani kadry szkoły ani dyrekcji, może więc już czas pomyśleć, że to nie wina “złych” dzieci i przewrażliwionych rodziców a coś faktycznie szwankuje??

        Najlepsze: Dobre 10 Słabe 2

      • Pani Karolino, po co tak złośliwie od rana? Nie lepiej nowym mieszkankiem się w sobotni poranek cieszyć? 😉 🙂

        Najlepsze: Dobre 12 Słabe 3

      • Nie zaprzeczam, że powinna być praca zespołowa,owszem. Ale skoro moje dziecko nie chce oglądać bajki BARBI, to ma prawo nie przeszkadzając innym robić coś innego np. PORYSOWAĆ SOBIE!!!, a nie za to dostawać kary!!! To CIOCIE powinny przejść szkolenie jak poradzić sobie w takich sytuacjach, a nie załatwiają to krzykiem, bądż karą. Wywnioskowałam już to wcześniej,że opiekunki naszych dzieci to chciałyby, żeby nasze dzieci siedziały cały dzień cicho na podłodze oglądały bajki, a “ONE”spokojnie piłyby sobie kawkę i konsumowały ciasteczka. Wtedy byłoby tak cudownie, że nawet nie musiałyby głaskać nasze dzieci po główkach…

        Najlepsze: Dobre 7 Słabe 0

        • Dlatego jestem za tym, ze zamiast wyjazdów “integracyjnych” które nic nie wnoszą, czas zainwestować w szkolenie kadry,ktora jak widac i słychać do profesjonalnych nie należy!!!

          Najlepsze: Dobre 6 Słabe 2

  12. Mam nadzieje że ktoś zrobi z ty porządek.

    Najlepsze: Dobre 12 Słabe 4

  13. Ojojoj, nie boi się pani, że się zemszczą na dziecku, to taki poziom niestety ?

    Najlepsze: Dobre 9 Słabe 3

  14. Tak kochają rodziców i kontakt z nimi, że obrady UWAGA Komisji ds Społecznych w sprawie szkół robią w… POKOJU NAUCZYCIELSKIM!!! To na kiego grzyba montowali te kamerki w sali gdzie odbywają się normalnie komisje i sesje rady? Teraz zmykają się tam, gdzie nagrać nie ma jak.
    ” Zawiadomienie
    Zawiadamiam , że w dniu 15 września 2016 r. o godz. 15,00 w Zespole Szkolno – Przedszkolnym im. K. Maciejewicza w Stepnicy
    /pokój nauczycielski/ odbędzie się posiedzenie Komisji ds. Społecznych Rady Miejskiej w Stepnicy.
    Tematem posiedzenia będzie przedstawienie przez dyrektorów szkół informacji o stanie przygotowania szkół do nowego roku szkolnego.

    Przewodnicząca Komisji ds. Społecznych Rady Miejskiej w Stepnicy
    Agnieszka Makowska”

    http://bip.stepnica.pl/dokumenty/6179

    Najlepsze: Dobre 8 Słabe 3

    • Spokojnie, nagramy 🙂

      Najlepsze: Dobre 8 Słabe 3

    • Komuna…. Czerwone twarze nami rządzą i póki tych bezczelnych przypadków nie odciągnie się od koryta nic tu się nie zmieni, trzeba nagłaśniać takie przypadki bo w inny sposób nigdy nie nabiorą ogłady. Przepaść cywilizacyjna z językiem angielskim i omijany temat przez rządzących przy każdej okazji, wielce pani dyrektor żaląca się na sesji żałosnym głosem.. Ludzie ile to jeszcze będzie trwało, ta pani była moją dyrektorką 18 lat temu!! Całe szczęście był angielski i coś z tej podstawówki wyniosłem 😀 Edukacja idzie do przodu, dyrektorzy to ludzie wykształceni i cały czas doszkalający się w temacie.. A co mamy tutaj? Od lat jedno i to samo, stoimy w miejscu 🙂 Pozdrawiam myślących i hołotę rządzącą, bo inaczej kulturalniej nie można ich nazwać 🙂

      Najlepsze: Dobre 8 Słabe 3

  15. My z żoną wiele lat temu się poddaliśmy i woziliśmy nasze dzieci do Goleniowa. Sami nic nie mogliśmy zdziałać. Walczcie młodzi rodzice, bo na pewno jest was więcej i macie wsparcie. Tu chodzi w końcu o wasze dzieci i ich przyszłość! Coś w końcu musi się zmienić. Osobiście zacząłbym od dyrekcji, bo ta do obecnej rzeczywistości zupełnie nie przystaje. Wystarczy przypomnieć sobie sprawę anglistki i braku angielskiego w szkole. Życzę wam powodzenia!

    Najlepsze: Dobre 11 Słabe 4

    • Brak nauczyciela języka angielskiego w XXI wieku w szkole oznacza brak podstaw komunikacji w cywilizowanym świecie i lepszego startu w życie.Decyzja o rozwiązaniu umowy z anglistką, a właściwie atmosfera tego zdarzenia była bardzo mętna. Właśnie takie decyzje “naszych urzędników” powinny być wygwizdane na ulicy gdy nią przechodzą aby uświadomić „im” naszą dezaprobatę.Czas kupić gwizdki!

      Najlepsze: Dobre 14 Słabe 4

      • Brak angielskiego w szkole oznacza zapóźnianie naszych dzieci. Ten język to podstawa nawet w gierkach on line. Ale co o tym mogą wiedzieć dyrektorki i urzędnicy pamiętający czasy drewnianych liczydeł? Wieku nie wypominam, tylko poziom. Prawda jest taka, że ci ludzie zwyczajnie nie rozumieją jak funkcjonuje współczesny świat. Żyjemy w dobie informacji, która rozprzestrzenia się z prędkością światłowodu. Brak angielskiego to nieobecność w tym świecie i niemożliwość korzystania ze wszystkich jego zdobyczy. Młodzi rodzice mają trudne zadanie, bo dzieli ich od rządzących w gminie przepaść cywilizacyjna. Tego nie da się wytłumaczyć, ich po prostu trzeba zmienić!

        Najlepsze: Dobre 16 Słabe 4

  16. Szanowna Pani proszę pamiętać o tego typu zachowaniach dyrekcji przed następnymi wyborami. Głosujmy na radnych którzy obiecają rozwalić ten cały Stepnicki układ, którzy też doprowadzą do tego ,że urzędnicy będą dla Nas a nie My dla nich. W samym urzędzie gminy jest wiele osób do powiezienia aby przywrócić normalność. Uwagi i złe opinie odnośnie pań dyrektorek placówek oświatowych w Stepnicy i nie tylko pojawiały się już wcześniej tak więc po następnych wyborach może dadzą szansę komuś z większym poszanowaniem mieszkańców.Czas powoli kończyć z tym Stepnickim urzędniczym bagnem.

    Najlepsze: Dobre 12 Słabe 3

  17. Ja też słyszę od dziecka, że “ciocie” ciągle krzyczą, straszą dzieci nakładaniem pampersów i prowadzaniem do młodszej grupy. Koszmar! Myślałam, że to wymysł, ale niestety nie. Potwierdzili to też inni rodzice.
    Niektóre panie mają bardzo duże problemy w kontaktach z rodzicami. Dyrektorka tylko pokrzykuje, albo obraża się jak ktoś ma inne zdanie niż ona.
    Innego wyboru nie ma, jedno przedszkole, i ciągle na imprezach zamiast przywitać się z rodzicami i nawiązać z nimi kontakt to miejsca dla VIPów i gwardia burmistrzowska w pierwszym rzędzie!

    Najlepsze: Dobre 15 Słabe 3

  18. A jaką do cholery rolę w szkole pełni sekretarka, że wypytuje rodzica i dyskutuje jakies swoje warunki?? Co ją obchodzi w jakiej sprawie rodzic przychodzi?? Co to za przesłuchania w sekretariacie? Gdyby w firmie, w której pracuję sekretarka prezesa tak potraktowała gościa, to sprzątałaby biurko z prędkością światła! No ale “jaki pan taki kram” a jaka dyrekcja takie sekretarki. Żal…

    Najlepsze: Dobre 15 Słabe 3

  19. Ta pani ma rację. Dodam od siebie, że u nas nazwisko sie liczy. Jak masz określone nazwisko to wszystko załatwisz. Szary człowiek może sobie chodzić i chodzić a żadna dyrektorka czasu nie znajdzie. Co do zachowania niektórych przedszkolanek to skandal. Picie kawek na korytarzu podczas zajęć, karcenie dzieci, straszenie pampersami czy dyrektorką. Niektóre panie nie powinny nigdy pracować z małymi dziećmi.

    Najlepsze: Dobre 14 Słabe 3

  20. Niedaleko pada jabłko od jabłoni …

    Najlepsze: Dobre 11 Słabe 3

Dodaj komentarz

Optionally add an image (JPEG only)