Nowa Stepnica

Wolne Forum mieszkańców Gminy Stepnica

7 marca. 67 rocznica wyzwolenia Stepnicy

„Jako żołnierz – pionier oddelegowany na teren Stepnicy do organizowania Naszej państwowości w 1945r. garść wspomnień z pamiętnika tamtych lat”

– Eugeniusz Mruk

Do Stepnicy (Stobnicy) przybyłem we wrześniu 1945r. Jako wojskowy, po zakończeniu działań wojennych, skierowany zostałem przez Dowództwo LWP do dyspozycji ówczesnego Wojewody Pomorza Zachodniego ppłk. Leonarda Borkowicza, gdzie otrzymałem specjalne zadanie jako pełnomocnik ds. osadnictwa i zagospodarowania prawobrzeżnego odcinka przyległych obszarów do zalewu szczecińskiego.

Kiedy pierwszy raz przyjechałem do Stepnicy odniosłem wrażenie że znalazłem się w bardzo egzotycznym zakątku otoczonym lasami i tajemniczą wodą. Pierwszy rzut oka na zalew przedstawiał kontur zatopionego statku handlowego w odległości około 300 m od brzegu, natomiast wejście do portu rybackiego, tarasował swym olbrzymim stalowym cielskiem, niemiecki czołg typu „Tygrys”, który wraz z uciekającym z portu statkiem, został celnie trafiony pociskami polskiej artylerii.

Stepnica jako kąpielisko „Bad Stepenitz” pięknie zagospodarowane i dogodnie położone w pobliżu aglomeracji szczecińskiej i toru wodnego wiodącego do Bałtyku, godnie musiało spełniać swoje zadanie – co potwierdzały zastane tu budowle pawilonowe usytuowane przy plaży oraz urządzenia turystyczno-wypoczynkowe. Dziwi mnie, dlaczego doprowadzono do degradacji tego wspaniałego ośrodka, który miejscowości tej nadawał prawny status kąpieliska?

 

Rok 1945 – Stepnica jako martwe pustkowie wymagało wielu wyrzeczeń i trudu. Do dyspozycji zatrzymano kilka rodzin rybaków niemieckich oraz elektryka, który zabezpieczał Stepnicę w energie elektryczną z tartaku zlokalizowanego bliżej szkoły (obecnie Osiedle 40 Lecia PRL), ponadto pozostała niemiecka akuszerka – położna, która świadczyła usługi w zakresie udzielania pomocy w przedmiotowej sprawie.

Pierwsi osadnicy przybywali z całej niemal rzeczpospolitej polskiej. Pierwszymi byli ci, którzy pracowali u Niemców w czasie wojny oraz osadnicy wojskowi. Teren gminy poza Stepnicą był w większości opustoszały do końca 1945r.

Pierwszy bal sylwestrowy zorganizowany w urzędzie gminy nad rzeką ( obecnie biura WPEU), zgromadził około 50 osób. Z uwagi na brak wówczas normalnego zaopatrzenia handlowego, wszyscy obecni na tym spotkaniu raczyli się doskonałym jadłem pochodzącym z darów lasu i wód zalewu szczecińskiego. Napoje natomiast o przeróżnych smakach i recepturze wywodzące się z nazw producentów z poszczególnych regionów kraju takich jak: poznańska, wołyńska, lubelska, warszawska, wileńska, łódzka, kielecka, bydgoska, jarosławska w bardzo szybki sposób zjednoczyła podniebienia i po pierwszym odśpiewaniu „sto lat” wszyscy się stali jedną rodziną rodowodu stepnickiego.

Rok 1946 – Następuje zdecydowany napływ osadników wojskowych, osadników z głębi kraju i repatriantów. Przybywa wielu fachowców. Uruchamia się tartaki. Osiedlają się polscy rybacy. Działa szkolnictwo. Powstaje nadleśnictwo, które swoim zasięgiem terytorialnym obejmuje całą gminę. Kolej wąskotorowa normalizuje częstotliwość połączeń z resztą świata. Podejmowane są pierwsze próby połączenia ze Szczecinem drogą wodną. Rodzi się już pierwsze pokolenie przybyłych osadników.

Na bazie zapotrzebowania społecznego zaczynają działać placówki handlowe i usługowe. I tak w kolejności:

-Hanka Derka – pracująca poprzednio u Niemców w restauracji ,pod własnym szyldem zaczyna prowadzić restaurację

– Sedłak (senior) – uporczywie nazywa swój interes sklepem kolonialno spożywczym, choć cała zawartość interesu mieści się w plecaku.

– Genek Szmigiel – który również pracował przymusowo u Niemców w młynie, próbuje na własny rachunek

– Miłkowski – uruchamia piekarnię w małej Stepniczce i prowadzi przy tym mały sklepik spożywczy (fasada tego sklepiku jest jeszcze widoczna przy ulicy Barnima – naprzeciwko warsztatu samochodowego)

– Suchecki – uruchamia wędliniarnię bardzo dobrych wyrobów pod nazwą „Garwolińska”

-rodzina Spustków – otwiera w Stepnicy piekarnię, reklamując wypiek „lubelski”

-Henryk Szudrowicz – obok Spustków otwiera piekarnię, wypiek reklamowy „bydgoski”

-Szudrowicz (brat piekarza) – otwiera bliżej tartaku sklep spożywczy (z cichym wyszynkiem)

– Brzozowski – społecznie jako komendant straży pożarnej, na Stepniczce otwiera również wędliniarnię, wyrób „otwocki” (Budynek przy ulicy Maczka 5)

 

Ta inicjatywa prywatnych przedsięwzięć przeradza się w spontaniczną eksplozję. W tak nielicznie zaludnionej osadzie, bez dogodnej komunikacji narodził się fenomen handlowy, który mógł wówczas konkurować z Goleniowem czy Wolinem. Nie porównuje tu Przybiernowa, ponieważ w tym czasie Przybiernów był jedynie wsią rolnicza.

Wydaje się że przyczyny tego bumu są następujące:

1.dobre położenie pomiędzy Szczecinem a morzem

2.rozwój rybołówstwa. Wiemy, że w czasie wojny i zaraz po niej ryba była rarytasem. A przy tym, kto z obywateli polskich znał wówczas smak wędzonego węgorza? A Stepnica go miała.

3.istniejące dwa tartaki stwarzały dość liczne zatrudnienie

4.nadlesnictwo i jego agendy gwarantowały dość duże zatrudnienie zarówno dla stałych pracowników jak również dodatkową pracę sezonową dla rolników.

5.także port i jego rozwój pozwalał z nadzieją patrzeć w przyszłość.

Powołano radę spółdzielczą „Społem” w skład której wchodzili wówczas: Ufnalski Henryk (kierownik spółdzielni), Nina Bocewicz (sklepowa), Eugeniusz Mruk (księgowy, bilansista), inż. Als (nadleśniczy), Pasikowski (działacz PPS), Wejner (kierownik tartaków), Goryniak(lesniczy), Włodarczyk(działacz PPS), Składanowski(działacz PPS), Opalski(rybak), Tomasik senior(osadnik wojskowy), Wawrzyńczak(komendant MO). W okresie późniejszym w skład rady wchodziła p. Jagodzinska naczelnik poczty, pełniąc funkcje skarbnika.

Rok 1947 – Pojawiają się kolejne placówki handlowo-usługowe:

-restauracja rybna prowadzona przez Kropidłowskich pod nazwą „leszcz”

-restauracja „Warszawska” zlokalizowana w budynku GS

-masarnia, właściciel Osuch

Niestety, pomimo czynionych zabiegów nie udało się zorganizować warsztatu rzemieślniczego typu fryzjer, szewc czy zegarmistrz, powstał natomiast z prawdziwego zdarzenia warsztat kowalski.

Istotnym wydarzeniem było również przemianowanie byłej nazwy Stobnica na Stepnica. Poprzednia nazwa Stobnica była problematyczna z uwagi na to że większość przesyłek i korespondencji kierowana była do miejscowości Stopnica w woj. Kieleckim, która jako miasto powiatowe była bardziej znana w Polsce, niż ta na „dzikim zachodzie” mała osada choć inaczej pisana bo Stobnica.

 

Rok 1948 – to rok nowych przemian polityczno-gospodarczych . Tworzy się nowy kurs aktywnej kolektywizacji rolnictwa.

Z uwagi na zatwierdzony status gminy rolniczej, spółdzielnia „Społem” zostaje przemianowana na Gminny Związek „Samopomoc Chłopska”

Sytuacja materialna ludzi na wsi trudniących się rolnictwem staje się trudna z uwagi na słabe gleby i zaniedbany system melioracyjno irygacyjny. Jedynym wyjściem było dokonanie melioracji całego zaniedbanego obszaru nad zalewem od Inoujścia aż do Wolina.

Wykonując moją misję w pierwszym okresie osadnictwa myślałem ciągle o dokonaniu upragnionego cudu jakim miała być melioracja która w końcu użyźni tą ziemię i postawi gospodarkę rolną na tym terenie na wyższy poziom ekonomiczny. Jako radny starostwa kamieńskiego i działacz osadnictwa wojskowego na wszystkich spotkaniach od starosty do wojewody stawiałem sprawę melioracji jako racje bytu na tym terenie. I oto pod koniec 1948 roku na naradzie u wojewody otrzymałem zapewnienie że w 1949 roku 17 brygada „Służba Polsce” o stanie 700 junaków dokona tego upragnionego cudu gospodarczego. W tym celu zostałem skierowany jako członek dowództwa do pracy z tą organizacją.

Rok 1949 – Stał się więc dla Stepnicy rokiem wielkich oczekiwań.

Przybyła brygada SP ożywiła swym pobytem całą gminę i okolicę. Prócz prac związanych z treścią jej merytorycznego zajęcia rozkwitło także życie kulturalne. Nastąpiła odbudowa całego kompleksu budynków i urządzeń zlokalizowanych w rejonie jej zakwaterowania. Podpisano cało roczną umowę na dostawę z GS produktów żywnościowych dla całego stanu osobowego brygady. Zatrudniono w niej sezonowo kilkudziesięciu mieszkańców jako pracowników obsługi.

Uruchomiono na dobre komunikację PKS, linie komunikacji wodnej łączącą Stepnicę z e Szczecinem. Rozpropagowano na dobre urok ziemi Stepnickiej. Po zakończeniu prac melioracyjnych żyzność ziemi i łąk dała znać o sobie.

W raz z odejściem brygady i ja zakończyłem swoją misję organizacyjno- pionierską w Stepnicy, która w ciągu tych lat sprawiła nie mało kłopotów ale również dała mi pełną satysfakcję mojego poświęcenia które jako żołnierz i patriota mogłem poświęcić temu sympatycznemu zakątkowi ziemi szczecińskiej.

Źródła: Osobiste wspomnienia Eugeniusz Mruka, fot. – przewodnik turystyczny z roku 1964.


45 komentarzy

  1. autor zapomniał o wydarzeniach w Stebnicy z 21.04.1946, moze cos w tym temacie ?

    Oceń komentarz: Dobre 1 Słabe 0

  2. …rocznica wyzwolenia Stepnicy… ???? tzn Niemcy wrócili czy co ????? i już jesteśmy w Rzeszy ????

    Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

  3. Ludzie ratujcie!!! Pod pomnikiem demolka a my na tym murku piliśmy mamroty od wyzwolenia!!!

    Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

  4. Dacie link ze zdjęciami z biegu ze sztafetą bo ich nie mogę znaleźć

    Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

  5. do Autora; umówmy się na przyszłość, że Stepnica nie została wyzwolona, tylko zdobyta. Nie jest to gra słów, tylko brutalna prawda.

    Oceń komentarz: Dobre 1 Słabe 0

    • Na oficjalnej stronie są zdjęcia ze sztafety pamięci i składania wiązanek pod dwoma pomnikami. W gminie jest jeszcze trzeci zapomniany chyba przez wszystkich.

      Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

    • Szczerze mówiąc miałem z tym mały problem i spodziewałem się takiego głosu jak Twój, wybrałem jednak formę bardziej zwyczajową. Faktycznie łatwiej obronić tezę o zdobyciu Stepnicy niż o jej wyzwoleniu. Wydaje mi się jednak że nie jest to ziemia jednego narodu. Oczywiście obecność Niemców na tych ziemiach odbiła zdecydowane piętno ale możemy tu chyba mówić o wspólnym dziedzictwie. Może umówmy się że jest to rocznica kiedy Stepnica stała się Polska.

      Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

  6. Oczywiście będzie więcej tego typu artykułów. Wszyscy możemy je tworzyć. Jeżeli posiadasz stare zdjęcia i chciałbyś sie nimi podzielić to proszę, prześlij je na adres redakcji lub wypożycz do zeskanowania. Bardzo mało jest zdjęć z pierwszych lat po wojnie i takie są szczególnie cenne. Warto też rozmawiać i nagrywać starszych ludzi, swoich domowników. Z doświadczenia wiem że jak zapytać ich o historie to bardzo chętnie i ciekawie opowiadają. Odnośnie pytania Swojaka to nie wiem w którym roku został rozebrany ten budynek ale na pewno wybudowano z tych cegieł dwie obory w Gąsierzynie. Różne ujęcia tego budynku zostaną przedstawione w kolejnych artykułach i być może wywiąże się dyskusja która rozwieje wszelkie wątpliwości – na to liczę. Pozdrawiam.

    Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

  7. Mi strasznie żal budynku z ulicy Młynarskiej, w którym po wojnie mieścił się urząd gminy – był na prawde imponujący, czy ktoś wie może w którym roku go rozebrano?

    Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

    • Przedwojenny ratusz mieszczący się w starym centrum Stepnicy /bo z racji portu handlowego zlokalizowanego w Kanale Młyńskim było to centrum w prawdziwym tego słowa znaczeniu, z hotelem, apteką, resteuracją z ogródkiem piwnym w późniejszym kinie ” Wrzos” itp.,itd./ został rozebrany w latach 60-tych, myślę, że w pierwszej pięciolatce. A wzdłuż ulicy Rybackiej, tak jak teraz płynie słynna, brudna smródka, płynęła sobie Nasza Gowiennica. Ogródek piwny był przy samej rzece. Kiedy zostało zmienione koryto rzeki, nie wiem.

      Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

      • Gowienica ponoć płyneła ,,StarąStrugą” ,która jest na Stepniczce
        nawet nazwa to sugeruje

        Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

      • Na Niemieckich mapach z początku XX w. Gowienica płynęła już tak jak dzisiaj. Kiedyś uchodziła Starą Strugą, a być może miała ujście deltowate i do Zlewu wpływała co najmniej dwoma odnogami. Dzisiejsze koryto – ten wyprostowany fragment służył do spławiania drewna. Nad rzeką były bindugi.

        Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

        • Tutaj mapa Stepnicy z 1900 roku:

          http://amzpbig.com/maps/2353_Gr_Stepnitz_agronomische_1900.jpg

          Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

          • Polecam pooglądanie tej mapy dokładnie, wiele ciekawych rzeczy na niej można zauważyć, m.in. to o czym napisał Autochton, że tam gdzie obecnie znajduje się smródka (przed kinem) szło szerokie koryto rzeki, dokładnie wzdłuż ulicy Rybackiej 🙂

            Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

            • To nie było koryto rzeki . Był to kanał dosć szeroki , który połączony był z rzeką regulowanym przepustem . Regulował poziom wody np, w razie powodzi lub wysokiego stanu wód na łąkach w górę rzeki , były do niego podłączone wszystkie rowy melioracyjne , odwadniające aż do pompy . Wspaniale spełniał swoją role , ale znów niestety został zasypany . Ten kanał moze byc odtworzony , jedynie dobra wola władz moze to zrobic .Pompa w górze rzeki by nie musiała tyle pracowac aby wypompowywać wode z okolicznych łąk .To wszystko za Niemców było wspaniale połączone i działało .

              Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

              • Wychodzi na to, że zniszczyliśmy dość przemyślany zespół urządzeń hydrotechnicznych.
                Tak to jest jak jedna osoba chce mieć monopol na wiedzę, doświadczenie etc.

                Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

                • Kanał został zasypany chyba z 25 lat temu . Moim zdaniem była to błędna decyzja ówczesnych władz.Obecnie znajduje się w tym miejscu wąski rów , który nie spełnia dawnej funkcji kanału .

                  Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

    • Budynek Urzędu Gminy stał na terenie obecnego biura p.Daszkiewicza.Rozebrany został w poczatku lat 50-tych.To był piękny budynek ,lecz mury zaczęły pękac .Budynek stał na terenie podmokłym,groził zawaleniem,i został rozebrany.W tamtym czasie była akcja ,,cały Naród buduje Nasza Stolicę.Cegła z rozbiórek domów ,,szła” na odbudowę Warszawy ,Obawiam się że jeszcze do dzis nie doszła.Najlepsze budynki w Gminie które nie były zamieszkane były rozbierane ,i cegła ,,szła” w Polskę. ,,Dzięki” temu zniknęły wioski Swiętowice Smięc i wszystkie folwarki.Najwięcej na tej Akcji ucierpała wioska Kopice .Dosłownie połowa najlepszych budynków zostało rozebranych.

      Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

      • czy z tym pękaniem murów to pewne? coś mi się nie chce wierzyć, że niemcy sobie to źle wykalkulowali, dużo budynków stawiali na podmokłych terenach i stoją one do dziś 🙂

        Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

        • Na 100 proc. mury nie pękały. Budynek był trochę zniszczony . Przypuszczam , że o rozbiórce zadecydowały władze ze względu na duży koszt remontu .Budynek pamiętam był bardzo zdrowy , okazały , duży o pięknej i ciekawej architekturze .O ile dobrze pamiętam jakiś czas mieszkał w nim pan który był właścicielem młyna nad kanałem .Mieścił się tam również radiowęzeł z którego nadawano wiadomości na całą gmine . Montowano w domach tzw . kołchoźniki , coś na wzór radia i przez nie mieszkańcy słuchali programów z radia i lokalnych komunikatów .Przypuszczam , ze został rozebrany w latach 60-ch.
          Ps.Wspaniały i ciekawy artykuł , wyrazy uznania dla autora .Pozdrawiam .

          Oceń komentarz: Dobre 1 Słabe 0

      • W latach 50-tych rządził Przewodniczący Rady Gminy niejaki Czaplewski który rozebrał bardzo dużo
        domów i nawet kościoły na Stepniczce i Gąsierzynie. Były też dwie stacje benzynowe.

        Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

  8. Pozostałości po tym zniewoleniu możemy podziwiać na codzień w Stepnicy. Mówię o tym nieszczęsnym pomniku orła białego bez korony. Wstyd i hańba. Moim zdaniem cały ten teren powinien być już dawno gruntownie przebudowany. Widać pomysłu na to nie ma ale żeby przez tyle lat nie ukoronować orła? Wygląda na to że tęskno wójtowi za poprzednim systemem skoro zostawia sobie takie ołtarzyki. Niech każdy z Nas zatrzyma się na chwilę i popatrzy na ten teren i jego otoczenie – obraz nędzy i rozpaczy. Ale co ja się czepiam…

    Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

    • Tam można zrobić plac zabaw dla dzieci albo jakiś taki minipark do posiedzenia sobie na ławce.
      Wystarczy to na początek trochę uporządkować. A może inny pomysł.
      Pomnika niszczyć nie warto – orzeł to orzeł. Ukoronować i gitara :D.
      Pomników się nie niszczy – nie zachowujmy się jak barbarzyńcy. Stawia się nowe, lepsze, większe.

      “Pomnik Stepnickiego Bielika” czy jakoś tak.

      Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

  9. Port rybacki wyglądał jak w środku lasu, imponujący drzewostan:)
    Świetne wspomnienia, czekam na więcej!

    Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

    • To jest prawdziwa promocja Stepnicy.
      Sporo zostało naniszczone od tego czasu – a szkoda.
      Ale ludzie lubią sobie przynajmniej pooglądać stare fotografie a przy okazji mogą wpaść na rybę albo pochodzić po lesie albo popływać po zalewie. Jakie to wszystko proste!

      Trzeba tylko umiaru – bo jakąś tam cywilizację musimy przecież mieć i coś trzeba czasem ściąć aby zrobić drogę ale we wszystkim musi być rozsądek i jak się coś zniszczy to trzeba odbudować – być może inaczej, gdzie indziej – ale trzeba.

      Bardzo dobry artykuł – potrzebujemy więcej takich na nasze zwariowane czasy.

      Oceń komentarz: Dobre 1 Słabe 0

  10. że Stepnica była w latach powojennych miejscem kolonijnym dla dzieci pracowników kolejki dojazdowej z innych rejonów Polski.
    Pięknie musiało być w Stepnicy, a również w okolicznych wioskach gdzie były szkoły, gdy mieszkańców budził tupot małych nóżek dzieci radośnie biegających nieraz w podartych bucikach, ale zawsze uśmiechniętych. Czy to się jeszcze odrodzi? Zrzucimy z siebie te te tony zniechęcenia i osobistych porażek jakie nas atakują codziennie?

    Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

    • odrodzi się , polski rząd podniesie becikowe izasiłek rodzinny a wkrótce cała ziemia stepnicka będzie zadeptana przez małe nóżki , kiedy to trudno stwierdzić.Wiem tylko że polityka pro rodzinna naszego rządu to farsa a w dziurawych butach to już dzieci chodzą

      Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

  11. Rewelacyjny artykuł. PeeM jak zawsze mnie zaskoczył i jak zawsze jestem pod wrażeniem. Mogę jedynie prosic o regularne publikacje 🙂
    Pozdrawiam
    Monika

    Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

  12. A 28 września 1939 r. Niemcy wyzwolili Warszawę.

    Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

    • Przestań pić kranówkę bo Ci najwyraźniej szkodzi – bredzisz i masz urojenia 🙂

      Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

    • nieuleczalny przypadek
      ale na coś się jeszcze przydasz
      coś tam wymyślą 😀

      Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

  13. Jeden z najlepszych artykułów na tej stronie. Szkoda, że wyzwolenie spod jednych, zamieniono na zniewolenie od drugich. Gdyby nie to, może inaczej by Stepnica i cała Polska wyglądała. Przecież to sowieccy ‘wyzwoliciele’ wymusili na swoich satelitach rezygnację z planu Marshalla, który niósł pomoc w odbudowie europy zachodniej a potem bez skrupułów drenowali gospodarki krajów ‘wyzwolonych’.

    Oceń komentarz: Dobre 0 Słabe 0

Dodaj komentarz

Optionally add an image (JPEG only)